Długa podróż samochodem z psem: co zrobić, jeśli pupil nienawidzi jazdy autem?

Większość psów na szczęście całkiem nieźle znosi podróże samochodem. Są nawet takie, które wręcz się ich domagają, ładując się do auta od razu po lekkim uchyleniu drzwi. Na przeciwległym biegunie są natomiast czworonogi, dla których jazda samochodem jest najgorszym koszmarem. Nie można ich do tego przekonać żadnymi sposobami. Jest skomlenie, wiercenie się, szczekanie, niszczenie tapicerki, uciekanie itd. Dla właściciela jest to wyjątkowo kłopotliwa sytuacja, bo jak tu zawieźć takiego psa np. do weterynarza? Jeszcze gorzej, gdy rodzinę czeka nieunikniona długa podróż samochodem – chociażby na wakacje czy do nowego domu. Co można wtedy zrobić, aby ulżyć psu i pozostałym pasażerom?

Wizyta u weterynarza

Od tego zawsze zaczynamy. Należy powiedzieć lekarzowi, że pies panicznie boi się jazdy samochodem i poprosić o jakieś wskazówki. Weterynarz najpierw dokładnie zbada zwierzaka i jeśli wszystko będzie w porządku, to prawdopodobnie przepisze jakieś odpowiednie do masy ciała psa środki uspokajające. Należy się jednak liczyć z tym, że zawsze przynoszą one nieprzyjemne skutki uboczne – pies może być później osowiały, agresywny, nieswój. Trzeba mieć to na uwadze.

Naturalne środki uspokajające

Jeśli wizja skutków ubocznych jest dla właścicieli nie do zaakceptowania, a w dodatku nie chcą oni faszerować psa środkami farmakologicznymi, to całkiem niezłym pomysłem może być podanie pupilowi naturalnego produktu o działaniu uspokajającym. Wybór jest bardzo szeroki – furorę wśród właścicieli w ostatnich latach robią chociażby olejki konopne (nie mają działania narkotycznego).

Tutaj jednak radzimy, aby najpierw przetestować, jak pies na taki środek zareaguje i dopiero po upewnieniu się, że wszystko jest w porządku, można podać go pupilowi przed samą podróżą.

Grunt, to porządne zabezpieczenie psa

Jeśli z góry wiadomo, że pies może się zachowywać w czasie podróży samochodem nieprzewidywalnie, to nie ma zmiłuj: należy go zabezpieczyć w taki sposób, aby nie mógł zrobić nic, co zagroziłoby bezpieczeństwu jazdy. Wykluczone jest pozwolenie nerwowemu zwierzakowi na swobodne spacerowanie po wnętrzu auta. Dla świętego spokoju należy psa przypiąć specjalnymi szelkami albo na tylnej kanapie, albo w bagażniku. W przypadku małych psów dobrze sprawdzi się też transporter.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.