Pies w policji - historia

Losy psa i człowieka połączyły się około 15-20 tysięcy lat temu. Początkowo pies był zwierzęciem pociągowym, stróżem albo towarzyszem polowań. Stopniowo zmieniał się jego wygląd, ale też zadania jakie powierzał mu człowiek. Rzymianie zabierali psy, Molosy, na wyprawy wojenne. Jako broni używały psów także inne cywilizacje starożytne, jak choćby Grecy, Persowie, Babilończycy, czy Asyryjczycy.

Wśród krajów, które użyły psów do pracy w policji, bezwzględna palma pierwszeństwa należy się Wielkiej Brytanii. Już w XV wieku ulice Londynu patrolowali konstable z psami, chociaż traktowali je wówczas raczej jako miłe towarzystwo, niż jako partnerów w policyjnej robocie. Taki stan rzeczy utrzymywał się do XIX wieku. W roku 1890 pierwszym oficjalnym psim funkcjonariuszem został foksterier Topper, który pełnił służbę w londyńskim Hyde Park Police Station.

W 1888 roku komisarz Charles Warren próbował użyć dwóch bloodhoundów, jako psów tropiących, do wykrycia Kuby Rozpruwacza. Niestety psy nie wykazały się obywatelską postawą, tylko uciekły. Wcześniej jeden z nich dotkliwie pogryzł komisarza.

Pruska policja doświadczyła w roku 1897 serii nocnych ataków na funkcjonariuszy. Wówczas inspektor Franz Laufer wystąpił z inicjatywą przydzielenia patrolom psów, jako ochrony przed napastnikami. W miejskiej kasie znalazło się 500 marek na zakup 3 owczarków alzackich, które tak świetnie wykonywały zadanie, że otwarły drogę do pruskiej policji następnym psom.

W tym samym czasie policja w Belgii, także dla ochrony, zabierała na patrole owczarki belgijskie.

 Na początku XX wieku w Wielkiej Brytanii trwały starania o utworzenie pierwszego psiego oddziału z prawdziwego zdarzenia. Udało się to w roku 1908, kiedy to w Hull Docks w hrabstwie Yorkshire służbę podjęły Jim, Vic, Mick i Ben. Już dwa lata później „North Eastern Railway Magazine” donosił o zatrzymaniu notorycznego włamywacza przez policjanta wspomaganego przez psa. Takich zatrzymań było znacznie więcej i psy z Hull Docks zaczęły trafiać do jednostek w całym kraju.

21 grudnia 1989 angielskie psy policyjne użyte zostały przy poszukiwaniu ciał ofiar zamachu nad Lockerbie.

W Polsce kynologia policyjna zaczęła stawiać pierwsze kroki w roku 1913. Pierwszym czworonożnym funkcjonariuszem był krakowski doberman, który jednak okazał się mieć większe zacięcie wojskowe niż policyjne.

Później psy pojawiały się czasami na patrolach, jednak przełom nastąpił dopiero 1 września 1945, kiedy to rozpoczął się pierwszy kurs w Szkole Przewodników i Tresury Psów Milicyjnych w Janikowie koło Poznania. W niespełna pół roku wyszkolono tam 24 psy, które podjęły służbę w jednostkach terenowych.

Kolejnym etapem było utworzenie w roku 1946 Szkoły Przewodników i Tresury Psów Służbowych MO w Słupsku. Szkoła działała przez 3 lata poczym, na wniosek Komendy Głównej MO, połączono ją z Zakładem Tresury Psów Służbowych Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Sułkowicach tworząc w ten sposób Zakład Tresury Psów Służbowych KBW i MO. W Zakładzie od 1959 roku tresowano nie tylko psy tropiące, ale wprowadzono też kursy opiekunów psów obronnych, a w roku 1962 zaczęto uczyć psy rozpoznawania podejrzanych osób poprzez porównywanie zapachu przedmiotów i ludzi. Po przekształceniu MO w Policję, w roku 1990, Zakład otrzymał nazwę Szkoły Policyjnej Przewodników i Tresury Psów, która dwa lata później została wcielona do struktur Centrum Szkolenia Policji w Legionowie jako Zakład Szkolenia Przewodników i Tresury Psów.
Dzisiaj ośrodek nosi nazwę Zakładu Kynologii Policyjnej CSP z siedzibą w Sułkowicach.

Wraz z rozwojem kryminalistyki, który tak na dobre zaczął się w XIX wieku i pojawieniem się choćby takiej dziedziny jak osmologia, zaczęto doceniać nie tylko cechy obronne psów, ale też ich doskonały węch, o czym możecie przeczytać tutaj -> http://psy24.pl/art.php?dz=75

Natasza Słomka
http://kryminalistyka.info/
dla WORTAL PSY24.PL

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.