Mam psa: Dwa psy w domu

Pies jest stworzeniem stadnym, rodzinę traktuje jak swoje stado-grupę/sforę/,w której jeden osobnik jest przywódcą. Często z różnych powodów chcemy mieć drugiego psa/sukę:, dla towarzystwa naszego psa, odziedziczony, nieplanowany, znaleziony, który zaskarbił nasze względy ,chwilowo przebywający u nas w domu itp. Wprowadzenie nowego psa do rodziny ,zawsze wiąże się z ryzykiem ,że pies który był pierwszy nie zaakceptuje nowego przybysza. Najłatwiej asymilują się psy z tego samego gniazda, wychowane przez tą samą matkę/bracia lub siostry/-są to związki już ustalone, zharmonizowane i klarowne..

Następną sytuacją do opanowania jest wprowadzenie szczeniaczka -w zasadzie dorosłe psy nie robią krzywdy młodym psom ,wręcz przejmują rolę wychowawcy ,uczą odpowiednich zachowań; choć i to nie jest regułą. Dorosły, starszy pies/ lub suka/czuje się zagrożony /utarta pozycji w rodzinie/ i na tym tle może dochodzić do konfliktów. Gdy próbujemy wprowadzić do rodziny ,gdzie funkcjonuje już dorosły pies/suka/tez dorosłego psa -należy najpierw obserwować zachowania naszego psa ,w jaki sposób reaguje na inne psy w swoim otoczeniu, wizyty innych psów na terenie gdzie przebywa nasz pies itp .Nawet w sytuacjach wyglądających na konfliktowe, należy pozwolić psom samym dojść do porozumienia, chyba ,że sytuacje takie powtarzają się zbyt często i są zbyt gwałtowne i niebezpieczne.

Płeć psów ,też ma dość spore znaczenie. Najłatwiej współgrają ze sobą pies i suka, jednak jeśli nie chcemy rozmnażać takiej pary, trzeba pomyśleć o sterylizacji lub kastracji jednego z nich. Dwa samce/pies i pies/też po pewnym czasie ustalą między sobą odpowiednie relacje; chyba , że jeden z nich jest osobnikiem całkowicie aspołecznym lub cierpiącym na brak socjalizacji i nadmierną agresję wobec innych zwierząt. Najtrudniej według moich obserwacji, przystosować dwie suki w podobnym wieku ,o podobnych cechach i silnym charakterze. Dlatego zalecam różnice w wieku, ale podobne gabaryty jeśli chodzi o cechy fizyczne. Z czasem oba osobniki/psy i suki/dojdą do porozumienia, ustalą między sobą status w rodzinie ,bez pomocy człowieka. Uszanujmy to i przyjmijmy te zasady, nie burząc nici porozumienia między nimi, nawet gdyby z naszej ludzkiej perspektywy wydawałyby się niesprawiedliwe, niezrozumiałe i krzywdzące dla jednego z nich.

Małgorzata Malinowska
www.zoopsycholog.blox.pl

loading...

Więcej w tym dziale:


  • Gość

    Gość

    Od wielu lat mam co najmniej dwa a często trzy i cztery psy. I to w mieszkaniu, w bloku. Poza tym były to i są psy duże - rottweilery, owczarki niemieckie. Czasem byly to psy zostawione sobie z miotu ale przeważnie psy obce, brane jako szczenięta ale też jako kilkuletnie suki czy psy. I nogdy nie dochodzilo do konfliktow, po prostu umiejętnie traktowałam wszystkie psy, nie robiłam róznic, pozwalałam na samodzielne dogadywanie się psów. Ostatnio do ostatniej rottweilerki dokupiłam szczeniaka suczkę pinczera średniego i mimo przerażenia hodowczyni suczki są już razem prawie 6 lat i się kochają. A 3 lata temu adoptowałam skazanego na uśpienie psa pinczera średniego, miał 5 lat i też się "przyjął" w stadzie. Psy są takie jakimi wychowają je ludzie, nie ma ras dobrych czy złych, są takie jakich chcą ludzie. Ja mam ponad 30 lat szkolone na obronne rottweilery a nigdy nie stanowiły zagrożenia ani dla ludzi ani dla zwierząt a żyją w mieście, w bloku. Ale mn ie nigdy nie imponowało, że mam groźne psy i wszyscy muszą się ich bać, przewciwnie - robiłam wszystko, żeby udowodnić, że są to psy łagodne, czułe, delikatne w stosunku do słabszych.

    odpowiedz | zgłoś

    • Meg

      Meg

      Dokładnie tak jest! Mając 10 letnia rottweilerkę adoptowałam dwa 7- miesięczne kociaki. Była miłość i przyjaźń, czasem spali na jednym łóżku. Pies zaprzyjaźnił się nawet z kotem wychodzącym sąsiadów. Niestety psinka odeszła tydzień temu, widzę, że koty tęsknią. Mają smutne oczy :-(

      zgłoś
      Wprowadź wynik: 10 + 8 =

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.