Fajny pies już nie bezdomny

Nowy rok przyniósł mi nieoczekiwane spotkanie. Zadzwoniła do mnie pani, która adoptowała psa ze schroniska na Paluchu. Kenio, uczestnik programu Fajny Pies, Ale Bezdomny pojechał do domu tuż przed Świętami. A postanowiłam opowiedzieć o nim, bo... spotkanie z jego Panią i z nim dodało mi skrzydeł.

W schronisku Kenio wziął udział w 4 zajęciach. Dołączył do programu w miejsce innego psa, który został adoptowany. Podczas pierwszej sesji był tak podekscytowany, że nie mógł się skupić. Efekty pierwszego treningu były niewielkie. Na drugich zajęciach było nieco lepiej, ale gdy tylko wolontariuszka chwaliła Kenio, ten zaczynał na nią skakać, gryźć smycz i ogólnie szaleć. Do wprowadzenia go w szalony nastrój wystarczyło jedno radośnie wypowiedziane słowo. Tydzień później Kenio trafił w moje ręce, bo w jednym z boksów objętych programem pojawił się nieśmiały pies, który dołączył do grupy fajnopsiej.

Jako trener mogłam pracować z Kenio z dala od rozproszeń, dostosowując sposób chwalenia go do jego temperamentu. Niemożliwe stało się możliwe: Kenio nauczył się siadać i utrzymywać tę pozycję przez kilkanaście sekund. Poćwiczyliśmy chodzenie na smyczy i okazało się, że ono może być przyjemne dla nas obojga. Uczyliśmy się przychodzenia na zawołanie - co prawda na smyczy, ale Kenio szybko zrozumiał, jak to ćwiczenie powinno być wykonane. Z warowaniem nam nie wyszło. Kenio zamiast się kłaść korzystał z okazji, że się nachylam, by naprowadzić go na właściwą pozycję, i rozdawał całuski... Po dwóch sesjach pracy z nim widziałam, że jest psem, dla którego kontakt z człowiekiem stał się ważniejszy od reszty świata.

Zakończyliśmy program w schronisku i kilkanaście dni później zadzwoniła pani, która adoptowała Kenio. Umówiłyśmy się na spotkanie podczas którego zadziwiła mnie przemiana zwariowanego psa w przemiłego towarzysza. Kenio owszem, nadal jest pełen energii. Potrafi się jednak opanować, ponieważ codziennie wychodzi na trzy spacery. Jego państwo pozwalają mu pobiegać na długiej linie, pobawić się z psami. Na powitanie ciągle jeszcze próbuje skakać na człowieka, ale upomniany rezygnuje z tego wariactwa. Czasami ciągnie na smyczy. Jednak gdy pani przypomni mu, że napięta smycz oznacza „nie idziemy dalej", to Kenio ją rozluźnia. Z ćwiczeń, które poznał w schronisku potrafi wykonać każde. Jest mu o wiele łatwiej wysiedzieć w miejscu - nie zrywa się sam, tylko czeka na zakończenie ćwiczenia. Nauczył się też warować.

Podczas naszego spotkania Kenio bawił się z innymi psami, a my co jakiś czas wołałyśmy go do siebie. Okazało się, że człowiek jest dla niego ważniejszy niż psi kumple. Kenio przybiegał  na zawołanie po głaski i smaczki, zostawiając psie towarzystwo daleko za sobą. Oczywiście chętnie potem wracał do zabawy, ale też bacznie pilnował, gdzie jest jego pani. Gdy tylko odchodziłyśmy nieco na bok, Kenio przybiegał sprawdzić, czy o nim pamiętamy.

Kenio jest w nowym domu od niespełna trzech tygodni. Jego właściciele postanowili rozpocząć z nim regularne szkolenie z posłuszeństwa. Choć pies pamięta ze schroniskowych zajęć bardzo dużo, wspólne ćwiczenia pomogą nawiązać z psem nić porozumienia. Szkolenie grupowe jest dla nich najlepszą formą pracy z psem. Inni uczestnicy będą stanowić rozproszenie dla Kenio, który potrzebuje nabrać wprawy w skupianiu uwagi.

Kenio nie jest pierwszym absolwentem programu Fajny Pies, Ale Bezdomny, z którym miałam kontakt już po adopcji. Za każdym razem utwierdzałam się w przekonaniu, że szkolenie psów w schronisku ma sens. Choć warunki tam panujące - w szczególności stres, w jakim znajduje się pies - teoretycznie ograniczają zdolność uczenia się podopiecznych, okazuje się, że psy zapamiętują z zajęć bardzo dużo. Po każdym spotkaniu z absolwentem programu Fajny Pies, Ale Bezdomny myślę sobie, że warto poświęcić czas, marznąć na schroniskowym wybiegu i spędzać godziny w internecie promując te bezdomne psy. Właśnie dla takich spotkań i historii z happy endem J

Wszystkim wolontariuszom, którzy z nami pracują życzę takich właśnie pełnych radości chwil w Nowym Roku. A wszystkim czytelnikom - zapału do pomagania bezdomnym psom !

Autor: Ewelina Eggert, Trener szkoły DogMasters (www.dogmasters.pl), prowadzący progam Fajny Pies, Ale Bezdomny w schroniskach w Celestynowie i na warszawskim Paluchu.
WORTAL PSY24.PL

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.