Dbajmy również o wiejskie psy

Polskie wiejskie psy zazwyczaj spędzają swoje życie na łańcuchach. Niektórym, uwiązanym już jako szczeniaki, obroża wrasta w szyję. W Austrii zakazano trzymania psów na łańcuchach! Pamiętajmy o odpowiednim traktowaniu zwierząt i codziennej misce z wodą i karmą dla każdego psa.

Los polskich psów, szczególnie na wsi, jest dość tragiczny. Właściciele nie zastanawiają się zazwyczaj, jaką krzywdę wyrządzają zwierzętom pozbawiając ich odrobiny wolności. Psy całe swoje smutne życie spędzają na kilku metrach kwadratowych. Bywa nieraz i tak, iż raz założony łańcuch nigdy nie pozostanie zdjęty. Zwierzę rośnie - obroża niestety nie!!! Niejednokrotnie byłem świadkiem, kiedy to pies, mający kilka lat, miał wrośniętą w szyję obrożę. Jak bezdusznym trzeba być człowiekiem, żeby dopuszczać do takich rzeczy!? Czasem zdarza się i tak, że psy zamykane są w ciasnych klatkach, niby kojcach, które również nie zapewniają im odpowiednio dużo swobody. Osobną sprawą pozostaje fakt, iż wiejskie psy często nie mają zapewnionych nawet minimalnych warunków do schronienia - budy są dziurawe lub w ogóle ich brak. Nie obcy jest też widok, gdy pies uwiązany jest łańcuchem do beczki na polu po to, by odstraszał np. dziki i chronił plony przed nieproszonymi gośćmi. A kto pomyśli o misce z wodą w upalny dzień? Od właściciela można tylko usłyszeć: pies jest po to, aby szczekał i tyle...

Dlatego też jesteśmy pełni uznania dla władz Austrii, która wprowadziła postępowy zakaz, jakim jest zakaz trzymania psów na łańcuchach. Uznaje się to za formę znęcania nad zwierzęciem. Oprócz tego Austria wprowadza od 2005 roku zakazy: sprzedaży szczeniąt psów i kotów w sklepach, szkolenia psów za pomocą elektrowstrząsów, masowej hodowli kur (od 2006), tresury zwierząt egzotycznych w cyrkach.

Stowarzyszenie Empatia apeluje do właścicieli zwierząt: Pamiętajcie o własnych zwierzętach. Wasze zwierzę, które często pracuje jako całodobowy stróż, też potrzebuje codziennej miski strawy oraz dużej ilości świeżej wody. Niejednokrotnie właśnie brak wody powoduje ogromne cierpienie psa. Zlitujcie się nad własnymi psami i dbajcie o nie tak, aby ich życie nie było męczarnią.

Uważamy, iż dobra wola austriackich polityków i ich humanitarna postawa względem zwierząt jest godna naśladowania. Ciekawe, kiedy polscy politycy dostrzegą, iż polskie psy na łańcuchach cierpią. Logiczne, że skoro cierpi pies austriacki to pewnie również polski ...
Więcej na temat zmian prawa austriackiego:

BIERZMY PRZYKŁAD Z AUSTRII.

Kanclerz Wolfgang Schuessel wyraził nadzieję, że postawa Austrii będzie inspiracją dla zmian w prawodawstwie pozostałych krajów europejskich. W wielu wypowiedziach polityków austriackich dało się wyczuć dumę z faktu, że Austria przyjęła na siebie rolę pioniera w dziedzinie ochrony zwierząt. Prawo poparły cztery główne partie reprezentowane w Zgromadzeniu Narodowym.

Patrząc na tę dobrą wiadomość z perspektywy polskiego podwórka, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że żyjemy w kraju, którego decydenci znajdują przyjemność w brnięciu pod prąd europejskich tendencji prawodawczych. Od kilku miesięcy głośno jest o sprawie Ustawy o doświadczeniach na zwierzętach, którą próbował uchwalić parlament, a którą zawetował Prezydent. Wszystko wskazuje na to, że weto zostanie odrzucone przez Sejm, pomimo protestów wielu organizacji ochrony zwierząt z Polski i zagranicy, a także części środowisk naukowych. Jeśli sprawdzi się najgorszy scenariusz, zacznie obowiązywać prawo, które zamiast chronić zwierzęta, będzie utrudniać kontrolę nad przebiegiem dokonywanych na nich doświadczeń. Swoje przywileje w procesie opiniowania i kontroli stracą zarówno Komisje Etyczne, jak i organizacje ochrony zwierząt.

Jeśli nadal będziemy zmierzać w tym kierunku, wkrótce na tle Europy będziemy wyglądać jak muzeum tortur, którego wszystkie eksponaty wciąż na bieżąco spełniają zadania, do których zostały stworzone. Austria zakazuje występów zwierząt w cyrkach, w Polsce jeden z dyrektorów cyrku wykorzystującego zwierzęta zostaje uhonorowany wysokim odznaczeniem państwowym za wybitny wkład w rozwój kultury narodowej. Komisja Europejska proponuje zaostrzenie regulacji prawnych dotyczących transportu zwierząt, w Polsce, pomimo ogromnego sprzeciwu społecznego, rośnie ilość koni wywożonych w katastrofalnych warunkach do rzeźni krajów Europy Zachodniej.

Politycy i duchowni potrafią zacięcie walczyć o zapis w preambule Konstytucji Europejskiej, odwołujący się do wartości chrześcijańskich, nie potrafią niestety wykorzystać swoich możliwości, aby powstrzymać wszechobecne cierpienie „braci mniejszych”. Najwidoczniej „mniejszych”, oznacza dla nich „wartych mniej” niż własna wygoda, kariera i (nomen omen) święty spokój.

Dariusz Gzyra
Stowarzyszenie Empatia
www.empatia.pl

 

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie