Zapotrzebowanie psa na składniki odżywcze cz. 4 - węglowodany i ich rola

Kompletny i zbilansowany pokarm jest podstawą prawidłowego żywienia psów. Oznacza to, że dieta zwierzęcia musi dostarczać mu wszystkich niezbędnych substancji odżywczych we właściwych ilościach i proporcjach. Pokarm składa się z sześciu podstawowych grup składników odżywczych: wody, białka, tłuszczy, witamin i minerałów oraz węglowodanów. W odniesieniu do pierwszych pięciu grup składników nie ma wątpliwości, co do tego, że muszą znajdować się w pokarmie psa. Natomiast w kwestii węglowodanów istnieje wiele sprzecznych opinii, wynikających niestety z powierzchownego rozumienia zależności występujących pomiędzy pokarmem, potrzebami i możliwościami metabolicznymi psa. Węglowodany dla względnie mięsożernych psów (z wyjątkiem suk w okresie rozrodu) nie są niezbędnymi substancjami odżywczymi, ale pełnią one w organizmie psów bardzo istotne funkcje. Są one przede wszystkim bardzo dobrym źródłem łatwo przyswajalnej energii, a także wpływają korzystnie na funkcje i strukturę przewodu pokarmowego. Pomimo wielu wątpliwości i mitów, które narosły wokół tematu zawartości węglowodanów w diecie psów, można śmiało powiedzieć, że są one wartościowym składnikiem diety dostarczającym energii i stanowiącym źródło ważnych elementów wpływających korzystnie na zdrowie psów[1].

Węglowodany są dużą i złożoną grupą związków organicznych składających się z węgla, wodoru i tlenu. Wyróżnia się wśród nich: cukry proste (np. glukoza, fruktoza), dwucukry (np. laktoza, sacharoza, maltoza) oraz wielocukry, czyli polisacharydy (np. skrobia, glikogen). Do polisacharydów należy tzw. włókno pokarmowe (np. celuloza, ligniny, pektyny), tworzące grupę związków nietrawionych przez enzymy trawienne ssaków, lecz podlegające w różnym stopniu rozkładowi przez enzymy bakterii jelitowych. Dla zdrowych psów nie została ustalona minimalna niezbędna zawartość węglowodanów w pokarmie, podobnie jak nie wyznaczono maksymalnej tolerowanej ilości. Wynika to z faktu, że glukoza, powstająca w procesach jej syntezy w organizmie z innych źródeł niż węglowodany pokarmowe, zaspokaja zapotrzebowanie psa. Jeśli w diecie znajdują się odpowiednie ilości białka, czyli źródła tzw. aminokwasów glukogennych, lub tłuszczu, czyli źródła kwasów tłuszczowych, pies ma pod dostatkiem substratów do produkcji glukozy. Jedynie dla suk w okresie reprodukcji zostało określone minimalne zapotrzebowanie na węglowodany, które stanowią wartościowe źródło energii koniecznej do prawidłowego przebiegu ciąży, rozwoju płodów i laktacji. Wynosi ono u suk 23% suchej masy pokarmu[2].

Psy w toku ewolucji uzyskały zdolność przyswajania węglowodanów, które mogą - zamiennie lub wspólnie z tłuszczem i białkami - stanowić źródło energii pokarmowej. Polega to na tym, że po strawieniu skrobia (jeden z najczęściej występujących węglowodanów w pokarmie psów) dostarcza łatwo przyswajalną glukozę, która może być bezpośrednio wykorzystana przez procesy metaboliczne tkanek każdego psa. Nie ma więc fizjologicznych przeciwskazań, by węglowodany nie mogły stanowić źródła energii, stanowiąc element kompletnej i zbilansowanej karmy[3].

Poza dostarczaniem energii węglowodany pełnią w organizmie wiele istotnych funkcji. Włókno pokarmowe wpływa korzystnie na perystaltykę przewodu pokarmowego, działanie nabłonka jelita grubego czy jakość kału. Oligosacharydy takie jak np. fruktooligosacharydy, mannanoligosacharydy i galaktooligosacharydy są prebiotykami. Zmniejszają one ryzyko namnażania się patogennych drobnoustrojów, wpływając pozytywnie na prawidłową mikroflorę przewodu pokarmowego. Poza tym poprawiają efektywność wykorzystania pokarmu oraz umożliwiają lepsze przyrosty masy ciała zwierząt, redukując jednocześnie ilość tkanki tłuszczowej[4]. Inne węglowodany to między innymi glikozaminoglikany (GAG) - glukozamina, siarczan chondroityny i kwas hialuronowy, które pełnią funkcje strukturalne, stanowiąc integralną część chrząstek, ścięgien, czy skóry. Są one stosowane jako suplementy diety w leczeniu chorób zapalnych i zwyrodnieniowych stawów w celu ułatwienia regeneracji wyżej wymienionych struktur.

Źródła węglowodanów w pokarmie to przede wszystkim zboża takie jak kukurydza, pszenica czy ryż, które dostarczają głównie skrobi. Bogate w skrobię są także ziemniaki czy tapioka. Inne surowce roślinne zawierają różne węglowodany. To, co decyduje o jakości i wartości biologicznej węglowodanów to strawność, która zależy od budowy chemicznej i stopnia ugotowania. W licznych badaniach stwierdzono, że strawność skrobi, pochodzącej ze zbóż (kukurydza, jęczmień, ryż, owies), przy odpowiednim jej przetworzeniu (rozdrobnienie, nawodnienie, obróbka termiczna) wynosi u psów powyżej 94%[5]. Oznacza, to, że psy doskonale przyswajają główny składnik ze zbóż, czyli skrobię. Dla porównania skrobia ziemniaczana jest zdecydowanie gorzej strawna, a inne elementy roślinne, zawierające niestrawne węglowodany, mają zdecydowanie niższą przyswajalność. Nieprawdą jest, zatem, że tzw. karmy suche bezzbożowe w jakikolwiek sposób korzystniej wpływają na zdrowie czy trawienie psów. Wynika to z faktu, że psy należą do względnych mięsożerców, co oznacza, że mogą efektywnie korzystać zarówno z pokarmów pochodzenia zwierzęcego, jak i roślinnego. Oczywiście, pod względem fizjologicznym i anatomicznym psy nie są tak wyspecjalizowane w trawieniu węglowodanów jak np. ludzie. Wynika to z braku amylazy ślinowej (enzymu trawiące skrobię), mniejszej długości przewodu pokarmowego w porównaniu ze zwierzętami roślinożernymi i wszystkożernymi. Lecz przez tysiące lat ewolucji wykształciły one wyższą zdolność wykorzystywania węglowodanów zawartych w pokarmie niż ich dzicy kuzyni - wilki[6].

Węglowodany - pomimo tego, że nie są zaliczane do niezbędnych składników odżywczych (z wyjątkiem suk w okresie ciąży i laktacji) – stanowią wartościowy element diety, dzięki któremu możliwe jest uzyskanie łatwo dostępnej energii. Dodatkowo włókno pokarmowe działa normalizująco na funkcje i strukturę przewodu pokarmowego oraz mikroflorę jelit, a glikozaminoglikany odgrywają rolę budulcową. Głównym źródłem węglowodanów w pokarmach są produkty pochodzenia roślinnego, które odpowiednio przetworzone są bardzo dobrze przyswajalne przez psy. Zawartość węglowodanów w karmach gotowych wynosi około 2 - 4 % w karmach mokrych i 30 - 60% w karmach suchych[7]. Te ilości, głownie wynikające z obecności skrobi, udowodniły swoje działanie odżywcze i na trwale już stanowią element diety naszych psów.

Lek. wet. Małgorzata Głowacka
Dr n. wet. Michał Ceregrzyn
Mars Polska

 


[1] NRC, Nutrient requirements of dogs and cats 2006, Washington: National Academies Press.

[2] Podstawy żywienia psów i kotów. ed. M. Ceregrzyn, B. Barszczewska, and R. Lechowski2013, Elsevier: Wrocław.

[3] FEDIAF. Nutritional Guidelines For Complete and Complementary Pet Food for Cats and Dogs. 2014; Available from: http://www.fediaf.org/self-regulation/nutrition/.

[4]Podstawy żywienia psów i kotów. ed. M. Ceregrzyn, B. Barszczewska, and R. Lechowski2013, Elsevier: Wrocław.

[5] NRC, Nutrient requirements of dogs and cats 2006, Washington: National Academies Press.

[6] Axelsson, E., A. Ratnakumar, et al. (2013). "The genomic signature of dog domestication reveals adaptation to a starch-rich diet." Nature 495(7441): 360-364.

[7] Podstawy żywienia psów i kotów. ed. M. Ceregrzyn, B. Barszczewska, and R. Lechowski2013, Elsevier: Wrocław.

 

 

Zobacz komentarze

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Dyskusja

  • Wkurzona

    Wkurzają mnie te artykuły -pisane przez lekarzy i chyba dla lekarzy, nie dla przeciętnego miłośnika czworonogów. Tzw. naukowe wodolejstwo i wciskanie kitu. Zachwalacie sobie te węglowodany- bo jak by inaczej, to główny, jak nie jedyny składnik waszych tych waszych trocin.

  • Kasia

    Materiał nudny, długi i w zasadzie kompletnie niepotrzebny, bo to teoria dla ludzi naukowo zajmujących sie tą tematyką. A także dla koncernów produkujących suchą paszę. Przesadne rozbudowywanie tematyki nie służy propagandzie psa rasowego.Bardziej przydałoby się poruszenie tematu karmienia naturalnego,domowego.

  • Apoloniusz

    Właściwie dla kogo są te bardzo długie teksty nt. żywienia (kolejny odcinek serialu). Doświadczeni hodowcy mają to w "małym palcu". Nowonabywcy szczeniąt są prowadzeni przez tych pierwszych i pozostają z reguły w kontakcie z hodowcami. Zwolennicy naturalnego żywienia nie skorzystają z tych tekstów. Moim zdaniem tego materiału jest za dużo. Wystarczy jeden tekst umieszczony np. w dziale "zdrowie", a nie saga w odcinkach nt. żywienia, na pierwszej stronie... Bardzo proszę o ograniczenie tej tematyki na rzecz tekstów o psach. Np. w styczniu będzie w Polsce światowa wystawa ras polskich. One powinny być opisane na czołowym miejscu portalu.

  • Hodowca

    Bardzo to wszystko mądre. Zapewne zbadane i udowodnione. Konkluzja jest taka: jedynie słuszna jest zbilansowana, sucha pasza. Aż dziw bierze, że dawniej jej nie było i psy dożyły naszych czasów... Prawdą jest, że to wygodna forma karmienia psa. Ale z mojej długoletniej praktyki hodowcy ( i nie tylko mojej) wynika jednoznaczny obraz. Psy karmione w ten sposób żyją krócej o kilka lat! Dlatego proszę, skończcie z tą naukową agitką.

  • Gość

    Rozbawiony... Mój pies, jako drapieżnik woli mięso, a nie węglowodany... I nijak nie mogę go przekonać, do prawd objawionych w mądrych tekstach głoszących inną prawdę :) Skończcie z tą agitką!

  • Gość

    Cytat: " element diety naszych psów". Jakich "naszych psów" ? Czy Państwo na pewno macie psy? Jeżeli tak to biedne zwierzęta...

  • Gość

    To forum nie jest forum naukowym i tego rodzaju artykuły nie są tu potrzebne. Większość właścicieli psów nie prowadzi masowej hodowli, poza tym mają pojęcie o żywieniu psów i tych naukowych wywodów nie potrzebują. A w dodatku reklama suchych karm jest zbędna. Uwążam, że naturalne żywienie hjest dużo lepsze i zdrowsze, sama tak karmię swoje psy już kilkadziesiąt lat i mam psy zdrowe, bez alergii, chorób związanych z przewodem pokarmowym i trawieniem.

  • GośćJacek

    Jak wszystko na tym świecie, karmy gotowe mają tez swoje zalety. Przede wszystkim to wygoda podawania. Niestety, karmy gotowe mają też szereg wad. Jestem prawie pewien, że w tych karmach pod wdzięcznymi nazwami jagnięciny, łososia itd. lądują głównie odpady poprodukcyjne. Nie bez znaczenia są też konserwanty siłą rzeczy dodawane do karmy. W szczególności dotyczy to gotowych karm mokrych w puszkach. Dlatego od 30 lat moje psy karmię naturalną, świeżą karmą. Mięso gorszego gatunku, podroby, ryby, warzywa surowe, gotowane, siemię lniane, ziarna słonecznika, ryż, czasem kasza, maślanka, kefir, owoce i co tam jeszcze wpadnie mi do głowy. Psy są w świetnej kondycji i nie mają żadnych problemów gastrycznych. Dlatego zostanę przy karmieniu naturalnym.

  • Czytelnik

    "Oczywiście, pod względem fizjologicznym i anatomicznym psy nie są tak wyspecjalizowane w trawieniu węglowodanów jak np. ludzie." Węglowodanów: 60% w karmach suchych. I dalej - udowodniły swoje działanie odżywcze i na trwale już stanowią element diety naszych psów. Przecież jedno przeczy drugiemu... O co chodzi w tym wykładzie?

    • Meg

      Chodzi o lanie wody i wciskanie kitu


Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.