O karmach dla psów

Po zapoznaniu się z materiałem zatytułowanym „Krótka rozprawka o suchych karmach dla psów", który pojawił się na portalu zauważyłem, że powiela on wiele obiegowych mitów, będących jedynie wynikiem nieprawdziwych opinii krążących w internecie. Z uwagi na to, że artykuł nadal widnieje na stronie i służy czytelnikom jako źródło informacji, w tym przypadku błędnej, chciałbym odnieść się do kilku istotnych kwestii wymagających sprostowania. Autor tekstu, pan Kacper Potocki, w swojej ocenie nie powołuje się na żadne fakty naukowe. Jego wypowiedź jest stronnicza, o czym świadczy chociażby negatywne nastawienie do dużych koncernów. Opierając się wyłącznie na kilku pojedynczych, zasłyszanych przypadkach, wykazuje brak, wymaganej w przypadku publikowania w domenie publicznej, ekspertyzy. W medycynie, w żywieniu i w ogóle w naukach biologicznych, nie ma miejsca na wyciąganie ogólnych wniosków na podstawie pojedynczego przypadku.

Rynek karm gotowych

Polski rynek oferuje obecnie ogromny wybór karm gotowych dla zwierząt towarzyszących. Konsumenci mogą wybrać z karm z segmentu ekonomicznego, premium i superpremium. Wybór karmy zależy od wielu czynników m. in. od preferencji pupila, możliwości finansowych właściciela oraz jego przekona. Karmy z różnych segmentów odznaczają się wyraźnymi różnicami w cenie, jednak wszystkie opisane jako pełnoporcjowe, spełniają zapotrzebowanie żywieniowe czworonogów oraz są w pełni bezpieczne pod względem mikrobiologicznym i chemicznym.

Duże koncerny mają swoich zwolenników, jak i przeciwników. Z jednej strony, właściciele zwierząt wybierają zaufane marki, które swoją pozycję zawdzięczają wieloletniemu doświadczeniu, co potwierdza jakość i bezpieczeństwo ich produktów, co stanowi podstawę ich sukcesu. Jest także część właścicieli psów i kotów, którzy preferują marki mniej popularne albo w ogóle odrzucają pokarmy gotowe. Faktem jest, że firmy produkujace karmy, jak każde inne, kierują się w swoich działaniach celami biznesowymi, jednakże ich priorytetem jest zapewnienie wartościowego i właściwego pokarmu czworonogom na całym świecie. Zadowolenie i zdrowie psów i kotów przekłada się na sukces finansowy każdego producenta karmy. Globalne marki dbają o to, aby receptury karm powstawały na podstawie bardzo głębokiego zrozumienia potrzeb zwierząt i wiedzy na temat technologii i produkcji oraz wymogów bezpieczeństwa żywności.

Mars Inc, który jest właścicielem marek takich jak Pedigree i Royal Canin, swoją pozycję na rynku zawdzięcza wieloletniemu doświadczeniu, opartemu na badaniach ekspertów w dziedzinie żywienia zwierząt domowych. W ich działaniach fundamentalne źródło wiedzy stanowi Centrum Żywienia Zwierząt WALTHAM® w Wielkiej Brytanii, będące wiodącą instytucją naukową i ekspertem w zakresie żywienia zwierząt domowych i opieki nad nimi. Ta wiedza daje podstawy do odpowiedniej kompozycji niezbędnych wartości odżywczych w karmach oraz wypracowaniem ich wyjątkowej smakowitości. Od lat misją tej rodzinnej firmy jest dbanie o dobrostan zwierząt i szeroko zakrojona edukacja.

Producenci karm dbają o bezpieczeństwo i właściwy skład swoich produktów, wprowadzając samoregulacje w postaci np.: norm żywieniowych FEDIAF. Ponadto cały proces produkcji i pozyskiwania surowców jest ściśle kontrolowany przez Inspekcję Weterynaryjną. Zgodnie z obowiązującymi przepisami dopuszcza się wykorzystywanie jedynie surowców całkowicie bezpiecznych i właściwych dla zwierząt.

Podstawy etykietowania

Etykietowanie karm jest tematem, który wzbudza wiele kontrowersji wśród posiadaczy zwierząt. Niepotrzebnie, ponieważ jest ono bardzo ściśle uregulowane prawnie. Skład karmy można deklarować w postaci kategorii surowców lub przy pomocy nazw surowców. Obie formy są dopuszczalne. Zgodnie z prawem, producent nie jest zobowiązany do podawania ilości poszczególnych surowców, ale składniki na etykiecie muszą być wymienione w kolejności od największej zawartości, do najmniejszej. Jeśli karma opisana jest jako pełnoporcjowa, oznacza to, że zawiera taki skład surowcowy, który gwarantuje pełne odżywienie zwierzęcia dla którego karma jest przeznaczona i może to zostać zweryfikowane na prośbę konsumenta przez odpowiedni organ państwowy. Oprócz składników, konieczne jest podanie na opakowaniu procentowego składu analitycznego produktu. To właśnie analiza chemiczna karmy jest w tym wypadku kluczowa, ponieważ pozwala ona obiektywnie ocenić jej wartość odżywczą.

Etykieta karmy, która w samej nazwie produktu zawierać będzie nazwę składnika, musi odpowiadać procentowej minimalnej zawartości danego surowca. Określenia te zostały formalnie sprecyzowane i oznaczają, że w karmę można określić jako karmę „o aromacie kurczaka" przy zawartości 0% kurczaka. Karmę można określić jako „o smaku kurczaka" kiedy znajduje się w niej od 0% do 4% kurczaka. Kiedy w karmie znajduje się powyżej 4% to można ją opisać jako karmę „z kurczakiem". Zawartość kurczaka powyżej 14% pozwala na deklarację karmy jako „bogata w kurczaka". Kiedy w recepturze karmy znajduje się powyżej 26% deklarowanego składnika np. jagnięciny można taką karmę określić jako „menu" lub „danie" z deklarowanego rodzaju surowca. Trzeba wyraźnie podkreślić, że powyżej wymienione ilości nie dotyczą całkowitej zawartości mięsa i surowców pochodzenia zwierzęcego, tylko wyraźnie opisanego składnika deklaracyjnego. Całkowita zawartość mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego musi spełniać normy żywieniowe, dlatego też zawsze jest znacznie wyższa niż najczęściej stosowana deklaracja „z" zakładającą minimalną zawartość 4% surowca deklaracyjnego.

Z nieznajomości powyżej opisanych zasad rodzi się często poruszany mit, o zawartości 4% mięsa w karmach dostępnych w szerokiej dystrybucji. Przekonanie to wynika wyłącznie z błędnego odczytywania informacji znajdujących się na etykiecie. Żadna pełnoporcjowa karma dopuszczona do sprzedaży nie mogłaby zawierać takiej ilości mięsa, ponieważ nie zapewniłaby ona psu stabilnego i pełnowartościowego pożywienia. W rzeczywistości, zawartość mięsa w karmach jest znacznie wyższa i dla przykładu w karmach suchych Pedigree Junior znajduje się ponad 35% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, a w mokrych - ponad 40% (zaś, odejmując sos lub galaretkę otrzymamy ok. 80% mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego w kawałku mokrej karmy).

Skład karm gotowych

Jednym z najczęściej powielanych mitów pojawiających się w internecie nt. składu karm, kwestia ważności zawartości mięsa na jakość karmy. Właściciele psów często uważają, że jest to jedyny wyznacznik jakości karm. Nic bardziej mylnego. O jakości karmy decyduje wiele czynników takich jak jej pełnoporcjowość, która wskazuje, że jest ona odpowiednio zbilansowana i kompletna, ale także jej odpowiednia strawność, która zapewni przyswajalność wszystkich składników odżywczych w niej zawartych. Taka karma będzie zdrowa, bezpieczna i zapewni czworonogom prawidłowe funkcjonowanie.

Psy są względnymi mięsożercami, dlatego część ich diety mogą stanowić surowce pochodzenia roślinnego. Mięso jest dobrze przyswajalnym źródłem białka i tłuszczu, ale jest niedoborowe pod względem wielu witamin i minerałów. By dieta psa była odpowiednio zbilansowana musi zawierać też inne surowce poza mięsem tak, aby dostarczyć kompletne, wysokostrawne białko, węglowodany, tłuszcze, minerały i witaminy w odpowiednich proporcjach z energią metaboliczną.

Wielu miłośników zwierząt wyraża pogląd, że wykorzystywanie zbóż w diecie psów nie jest wskazane. Zostało udowodnione naukowo w niezależnych badaniach, że psy w trakcie ewolucji przystosowały się do trawienia skrobi - głównego surowca roślinnego stosowanego w gotowych karmach suchych. Dodatkowo, w populacji psów praktycznie nie występuje, stosunkowo częste wśród ludzi, zjawisko nietolerancji glutenu. Zboża stanowią źródło skrobi (węglowodanów), która jest łatwo przyswajalnym przez zwierzęta źródłem energii, a ponadto zboża dostarczają włókna pokarmowego, koniecznego dla prawidłowego funkcjonowania jelit. Psy bardzo dobrze wykorzystują węglowodany, które podawane w odpowiednich ilościach i proporcjach z innymi składnikami pokarmowymi, doskonale spełniają rolę składnika ich prawidłowej diety.

Każdy pies reaguje na pokarm indywidualnie. Niemożliwe jest określenie ogólnego działania, na podstawie pojedynczego przypadku. Jeśli pies jest uczulony na konkretny składnik, to niezależnie od marki karmy, podanie takiego pokarmu będzie objawiało się świądem skóry i/lub biegunką. Aby móc zdiagnozować czy dany składnik karmy rzeczywiście wywołuje reakcje alergiczne, powinno się udać do lekarza weterynarii. Konieczne będzie wówczas wprowadzenie diety eliminacyjnej, w celu znalezienia uczulającego składnika. Następny krok to zastosowanie diety prowokującej, by potwierdzić alergię. Jeśli alergen zostanie wyłoniony, oznaczać to będzie, że pies do końca życia musi dostawać karmę hipoalergiczną, w której dany składnik nie występuje. Alergia pokarmowa jest chorobą nieuleczalną, ale na szczęście niezbyt powszechną i nie ma powodu, by nie stosować składników tolerowanych i przyswajanych przez ponad 90% populacji psów. Zrozumienie istoty choroby i właściwa dieta nie zawierająca alergenu to jedyny sposób właściwego postępowania medycznego z psami chorymi.

Mączki mięsno-kostne, a mięso w składzie karmy

Chciałbym poruszyć również kwestię mączek w karmach. Ważne jest tutaj rozróżnienie na karmy suche i mokre. Praktycznie wszystkie gotowe karmy suche dostępne na rynku są bilansowane w oparciu o mączki. Wynika to wynika z technologii produkcji. Natomiast do karm mokrych mączki nie są używane.

Mączki są wynikiem przetworzenia mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego w celu otrzymania stabilnego surowca będącego bardzo dobrym źródłem białka i tłuszczu zwierzęcego. Mączki zawierają zwykle około 50-70% białka oraz 20-30% tłuszczu, resztę stanowi popiół - czyli materiał mineralny. Mączki mogą zawierać większą lub mniejszą zawartość mineralną pochodzącą z kości, ponieważ nie ma możliwości stuprocentowego oddzielenia materiału kostnego w procesie produkcji. Zatem praktycznie każda mączka stosowana w produkcji karm jest mączką mięsno-kostną. Odpowiednia mieszanka różnych mączek pozwala na otrzymanie kompletnej, pełnoporcjowej karmy. Strawność mączek wykorzystywanych przez firmę Mars wynosi powyżej 80 %.

Konsumenci przy wyborze karmy sugerują się głównie tym, jaki surowiec występuje na początku składu karmy. Warto wiedzieć, że deklaracja mięsa na pierwszym miejscu nie musi świadczyć o jego rzeczywistej zawartości w ostatecznym produkcie. Karmy suche zawierają w swoim składzie mączki, natomiast karmy mokre, mięso surowe lub mrożone. Na niektórych etykietach karm suchych deklarowane jest surowe mięso, a więc zmielona masa mięsna, która zawiera około 60-80% wody. Oznaczać to może, że w rzeczywistości zawartość takiego mięsa i surowców pochodzenia zwierzęcego po odwodnieniu będzie znacznie mniejsza. Gdy weźmiemy do produkcji karmy mączkę, zawartość ta jest w pełni zgodna z informacją znajdującą się na etykiecie karmy, gdyż mączka jest już odwodniona i jej wilgotność jest zbliżona do wilgotności finalnego produktu.

Mimo skrótowej formy, mam nadzieję, że udało mi się przedstawić argumenty, które wskazują, że zamieszczony artykuł nie jest wiarygodnym źródłem wiedzy.

Dr n. wet. Michał Ceregrzyn
Kierownik ds. żywienia zwierząt Mars Polska

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Dyskusja

  • Gość

    Osobiście uważam działalność Marsa na rynku żywienia zwierząt za skandal. To jawne trucie zwierząt wykorzystujące niedociągnięcia prawa.

  • nela2

    Moja Lunka która ma 6 lat i jest owczarkiem niemieckim od zawsze była niejadkiem i nie chciała za wiele jeść przez co musieliśmy dodatkowo dawać jej witaminy. Niedawno trafiliśmy na karmę Purina Pro Plan Adult z kurczakiem i pies zmienił się diametralnie i zajada się nową karmą bogatą w odżywcze składniki. Chyba działa na nią ten smak, bo gdy tylko jest czas karmienia to wyczekuje kiedy dam pyszności =-) Aż miło popatrzeć gdy pies jest zadowolony z wyboru jego właściciela. Dzięki temu suchemu jedzeniu stała się radosna i zadowolona. Polecam!

  • Gość

    "Kierownik ds. żywienia zwierząt Mars Polska" no to wiele wyjaśnia co do rzetelności artukułu...

    • Ruda

      Właśnie tak też zaraz po przeczytaniu jaki to instytut badawczy działa dla Marsa, to sobie scrollnęłam w dół i przeczytałam autora. I już więcej nic czytać nie muszę. Dziękuję.


Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.