Psia (nie)dola i (nie)łaskawi ludzie

Nasi Czytelnicy zapewne pamiętają głośną sprawę Tapsa, pieska pani Lilii Koteckiej. Głośne, bo jego pochówek w ogrodzie opiekunki szeroko był komentowany. Nieżyczliwy mieszkaniec doniósł o tym fakcie Straży Miejskiej, a ta zgodnie z literą prawa wniosła sprawę do sądu. Pani Kotecka poniosła sankcje karne bez udziału stron. Nałożono na nią grzywnę w wysokości 150 zł oraz 80 zł kosztów postępowania i 30 zł tzw. opłaty. Można by rzec, że kara była symboliczna, bo za tego rodzaju wykroczenie wobec prawa mogła wynieść 5 tys. zł. A jednak…

Prawo okazało się mimo wszystko bezduszne. Według jego paragrafów psiak nie mógł spocząć w mogiłce przy domu chlebodawczyni. Tak ustalili kiedyś ekologowie, gdyż w ten sposób środowisko naturalne ponoć ulega skażeniu. Ci sami, którzy głośno krzyczą, kiedy nosi się zwierzęce futerka.

Natomiast właściciele czworonogów nie widzieli nic zdrożnego w godnym pochówku Tapsa. Uznali bowiem, że pomiędzy panią Kotecką a jej pupilem wywiązała się silna więź emocjonalna, którą nieczęsto spotyka się w świecie ludzkim. Osierocona kobieta nie mogła pogodzić się z faktem, że jej przyjaciel mógłby niegodnie być pogrzebany. Niczym Antygona z dramatu Sofoklesa schroniła zwłoki Tapsa wbrew prawu ustanowionemu przez ludzi. W ten sposób opowiedziała się za prawem moralnym, niepisanym. Okazuje się, że każdy jej wybór: pochowanie lub nie - byłby tragiczny jak u Sofoklesa.

Dość tych antycznych wynurzeń. Współczesność pisze równie dramatyczne historie, o czym świadczy dylemat naszego Czytelnika (nazwisko znane redakcji). Ma on pieska już mocno starego i schorowanego. Niebawem czeka go eutanazja. Sprawa pani Koteckiej odwodzi go od pochówku w przydomowym ogrodzie. Postanowił pójść za wskazaniem na łamach naszej gazety przez Mieczysława Połomskiego, naczelnika Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w malborskim magistracie. Mianowicie chciał zawieźć uśpione zwierzę do utylizacji w SNP w Uśnicach. Niestety, jak dowiedział się telefonicznie, spółka - zgodnie z umową zawartą z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa na rok 2007 - zajmuje się między innymi zbiórką padłych sztuk zwierząt (trzoda, bydło, kozy, owce) z ferm hodowlanych oraz od rolników indywidualnych. Pieski nie wchodzą w rachubę. Ale usłyszał, że tym zajmuje się sztumska firma Poskór.

Czytelnik zadzwonił do wskazanej firmy. Zapytał, jak przebiega procedura przekazania zwłok psa i jakie są koszta z tym związane. Usłyszał, że uśpione zwierzątko powinno trafić do lodówki weterynarza i czekać na odbiór w narzuconym terminie przez Poskór. Wtedy opłata wynosi 50 zł. Natomiast jeśli firma przyjedzie na osobiste życzenie klienta do lecznicy, to koszt transakcji wynosi 250 zł. Za tydzień powtórzył swój telefon i uzyskał te same informacje, z tą różnicą, że cena „usługi“ wynosi 150 zł.

I tu zaczynają się schody do piekła. Okazuje się bowiem, że takich lodówek nie ma w gabinetach weterynaryjnych. Zabieg eutanazji jest dokonywany lekarzy, ale jaki potem jest los zwłok?... Tym zajmuje się Poskór, który narzuca terminy wywozu uśpionych psów, co powoduje rozbieżność interesów stron. Psy muszą być poddane eutanazji na życzenie. A jeśli pies zejdzie ze świata dwa dni przed przyjazdem firmy, to co z nim począć? Zawiezienie do Sztumu do firmy nie jest zgodne z jej wymogami. Pozostaje ogródek, las, czyli łamanie prawa.

Nasz Czytelnik już nie ma wątpliwości. Jeśli jego pupil będzie oddany do eutanazji, to na pewno nie trafi do firmy, gdzie ceny wahają się jak na tablicy cen paliw stacji benzynowej. Jeśli pies odejdzie naturalnie, to doczeka się takiego pochówku jak Taps. W razie, gdyby ktoś nieżyczliwy poinformował „odpowiednie służby“, zapłaci tyle samo, co za wywóz do utylizacji. Najważniejsze, że śmierć pieska i grób nie będą anonimowe.

- Pora pomyśleć o specjalistycznych lodówkach do przechowywania uśpionych zwierząt lub psim cmentarzysku w Malborku, wzorem innych miast - dodaje.

STANISŁAWA WOJCIECHOWSKA-SOJA - Dziennik Bałtycki
Wtorek, 27 maja 2008r.
http://www.naszemiasto.pl/pies/

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.