Owczarek niemiecki z problemem urologicznym

Ten wspaniały owczarek niemiecki zgłosił się do nas na konsultacje urologiczne, z problemem trwającym kilka tygodni. Jest to 11 letnia suczka w dobrej kondycji, nie sterylizowana, z niebywale spokojnym usposobieniem. Była już kilkukrotnie w innym gabinecie.

Problem z oddawaniem moczu trwał nadal. Wcześniejsza laparotomia (rozcięcie jamy brzusznej) diagnostyczna nie wykazała odchyleń od normy. Założono cewnik z którego pobrano mocz do badania i posiewu. Po wielu płukaniach przez kilka dni zdecydowano o wyciągnięciu cewnika. Tego samego dnia w nocy przyjechał pies niemogący się załatwić. Wydzielina śluzowa i skrzepy krwi wyciągnięte przy tym płukaniu zaskoczyły nawet nas. Na drugi dzień otrzymaliśmy wyniki posiewu w którym "wyrosła" Pseudomonas Aeroginosa.

Wtedy zdaliśmy sobie sprawę, że większość gabinetów weterynaryjnych razem z nami podawało antybiotyki, które nie działają wcale na tą bakterię. W miarę podawania leków celowanych codziennie i płukania pęcherza, suczka zaczęła wreszcie sikać sama. Antybiotyk podawać musieliśmy 42 dni codziennie!!!

Wiele badań moczu i po długich przeprawach dobrnęliśmy do upragnionego sukcesu. Wielkie podziękowania i szacunek, należą się właścicielce suczki, za ciągły kontakt z nami i bezwzględne przestrzeganie zaleceń. To musiało zaprocentować. Za około pół roku widzieliśmy się na okresowym szczepieniu. Trzyma się świetnie, tylko nikt nie może patrzeć jak sika - ma już uraz do tego tematu.

Autor: lek.wet.Ziemowit Kudła
http://www.medwet.pl

loading...

Więcej w tym dziale:


Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.