Wpływ właściciela na efekty szkolenia psa cz.1

Predyspozycje wybranych ras psów oraz wpływ właściciela na efekty szkolenia

 

II. CEL PRACY

Stosunkowo niedawno to znaczy od około czterech lat na ulicy, na której mieszkam działalność rozpoczęła szkoła dla psów pana Piotra Lisieckiego. Odkąd pamiętam szkoła ta cieszy się dużym zainteresowaniem, a w każdy weekend odwiedza ją kilkudziesięciu właścicieli psów. Chcąc dowiedzieć się trochę więcej o szkoleniu udałem się do właściciela szkoły celem uzyskania odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Co prawda nigdy nie posiadałem psa rasowego, ani nie szkoliłem żadnego, niemniej zagadnienie to bardzo mnie interesowało i to ono jest głównym powodem, dla którego podjąłem się napisać prace magisterska na ten właśnie temat. Ponieważ zawsze zastanawiałem się czy każdy pies jest równie inteligentny, co „Szarik” z serialu „Czterej pancerni i pies” to tez odpowiedzi na to pytanie doszukiwałem się w efektywności szkolenia psów. Aby dokładnie określić zakres mojej pracy udałem się do Katedry Zoologii na spotkanie z prof. dr hab. Andrzejem Bereszyńskim, gdzie wspólnie omówiliśmy jej tematykę.

Celem pracy jest:

- określenie czynników poza szkoleniowych oddziałujących na psa, a mających wpływ na efekty szkolenia

- ukazanie wpływu, jaki wywiera postępowanie człowieka na psa podczas szkolenia, ze zwróceniem szczególnej uwagi na efektywność procesu szkolenia u psów różnych ras

 

Chyba każdy właściciel chciałby, aby jego pies sprawiał mu jak najmniej problemów i był mu posłuszny, jednak jak się okazuje w wielu przypadkach sprawa nie jest taka prosta jak by się wydawało. Nie zrozumienie zasad wychowania psa, wybór nieodpowiedniej rasy to tylko niektóre z czynników powodujących problemy. Pies jest odrębnym gatunkiem i zachowuje się w sposób jak najbardziej dla niego charakterystyczny, wielu ludzi zapominając o tym fakcie często wymaga od psów rzeczy sprzecznych z ich naturą. Aby mieć w psie wiernego towarzysza nie wystarczy tylko dać mu jeść i wyjść na spacer, trzeba poznać jego budowę psychofizyczną.

Zachowanie psa nazywane behawiorem zależy od dwóch zasadniczych czynników: z jednej strony od cech odziedziczonych po rodzicach, z drugiej od wszelkich doświadczeń, z jakimi zwierze miało do czynienia w ciągu życia. Na cechy dziedziczne człowiek ma wpływ poprzez selektywną hodowle osobników o pożądanych cechach. Świadomie uwydatniając jedne, a eliminując inne człowiek doprowadził do wytworzenia szeregu ras różniących się miedzy sobą w znaczny sposób. Każda z dzisiejszych ras swój wygląd i usposobienie zawdzięcza właśnie pracy hodowców. Dzięki nim do dalszej hodowli nie są dopuszczane osobniki o wątpliwych cechach osobowości jak np. zbyt lękliwe lub zbyt agresywne. Równie wysoką rangę mają cechy eksterieru takie jak: umaszczenie, wysokość w kłębie, długość uszu, ogólne proporcje ciała, a także aparat ruchu. Bardzo istotne jest, aby przed zakupem psa właściciel zdał sobie sprawę czy będzie w stanie zapewnić psu dostosowaną do jego budowy fizycznej dostateczną ilość ruchu. Kierowanie się modą lub chwilowym kaprysem z pewnością w niedługim czasie okaże się porażką.

Każdy właściciel powinien poznać swego psa możliwie jak najwcześniej, gdyż poprzez właściwe wychowanie, od „szczenięcych” lat buduje solidne podstawy do dalszej nauki. Owszem pewnych cech psychicznych charakterystycznych dla danej rasy zlikwidować się nie da, można jednak kształtować jego osobowość nie zatracając przy tym jego predyspozycji. Na doświadczenia życiowe, które pies nabywa przez cale swoje życie składają się bowiem nie tylko sytuacje, z którymi się styka, ale przede wszystkim właściwe stosunki ze swoim panem. Stosunek przewodnika do psa powinien stale opierać się na zasadzie współżycia w sforze. Właściciel powinien być niezaprzeczalnym autorytetem nie zezwalającym na bunt, lecz wzbudzającym bezgraniczne zaufanie, że przy nim przewodniku sfory nic psu nie grozi (Smyczyński 1989). Dając psu pozytywne skojarzenia od samego początku wspólnych kontaktów budujemy trwałą więź gwarantującą nam przyszłe sukcesy. To od człowieka zależy większość czynników, z którymi pies ma, na co dzień do czynienia. Wysyłanie jednoznacznych, stałych sygnałów związanych z wychowaniem pod adresem psa kształtuje jego stabilny charakter (Górny, Mrzewińska 2001).Opierając się na poprawnych stosunkach z czworonogiem mamy możliwości lepszego kontaktu z psem zarówno w domu jak i na szkoleniu. Zasadą tą należy się kierować przez cały czas, a jej stale egzekwowanie jest nieodłącznym elementem właściwego wychowania. Dając psu sprzeczne znaki nigdy nie osiągniemy w jego oczach pozycji dominującej, która jest niezbędna w nauce posłuszeństwa. Istotne, aby pies wiedział, jakie miejsce zajmuje w domowej hierarchii, wtedy swoim zachowaniem nie sprawia kłopotów wychowawczych.

 

III. MATERIAŁ I METODY

Obserwacje zachowań psów podczas pracy z właścicielami prowadzone były w „ABC- szkoła dla psów „ przy ulicy Oliwkowej 8 w Poznaniu należącej do pana Piotra Lisieckiego. W momencie rozpoczęcia badań tj. 01.10.2003 psy biorące w nich udział należały do różnych grup pod względem zaawansowania w szkoleniu. Niektóre były już w trakcie, kończyły, bądź rozpoczynały kurs, ponadto różniły się pod względem:

Metody, jakie wykorzystałem w mojej pracy, aby zrealizować postawione cele to:

1) Ankieta, składająca się z dwóch części:

 

· pierwsza cześć była dawana właścicielowi zaraz na początku kursu, lub w połowie i miała na celu uzyskanie informacji na temat psa. Pytania były podzielone na kategorie i zostały ułożone wspólnie z panem Piotrem Lisieckim i prof. dr hab. Andrzejem Bereszyńskim

· drugą cześć właściciel otrzymywał przed zakończeniem kursu. Umożliwiała ona swobodną wypowiedź jak sam właściciel postrzega szkolenie swojego psa, jak ocenia jego efekty oraz na dokonanie obliczeń statystycznych dotyczących efektywności szkolenia.

2) Rozmowy z właścicielami

3) Obserwacje prowadzone na placu i na spacerach, których wyniki zapisywałem w zeszycie. Obserwacje obejmowały zarówno prace psa jak i jego właściciela oraz zachowania psów swobodnie biegających miedzy sobą podczas przerw.

4) Ocena Przewodnika

Właściciele nie zawsze stawiali się w umówione dni ( w przyczyny nie wnikałem), niekiedy kurs przeciągał się w czasie, co również miało swoje odbicie w efektywności całego procesu, niemniej jednak ludzie przychodzili chętnie. Często wymieniali poglądy miedzy sobą, zadawali wiele pytań panu Lisieckiemu na temat swoich psów, starając się dociec przyczyny ich dziwnego zachowania. Niektórzy czując niedosyt 36-ciu godzin uczęszczali na dodatkowe lekcje, w innych przypadkach dodatkowe godziny były koniecznością. Zdarzały się również sytuacje, w których psy zostawały na terenie ośrodka na kilka dni czasami 2 tygodnie, a to głownie z powodu problemów wychowawczych, jakie przysparzały. Jedne były zanadto agresywne, inne zbyt lękliwe, tyle ile właścicieli i ich psów tyle z nimi rozmaitych problemów. Jakkolwiek większość psów, które brały udział w kursie to psy użytkowe, prawie wszystkie były utrzymywane jako zwierzęta do towarzystwa. Zdarzały się również psy przeznaczone do określonego rodzaju pracy: jedna pani przyszła na zajęcia przedszkolne z golden retrieverem, który miał później brać udział w zajęciach dogoterapii na terenie Poznania, inny golden retriever układany był dla dziecka niemego, a pies rasy labrador retriever szkolony był dla biegłego sądowego w zakresie pożarnictwa.

Od samego początku moich obserwacji widoczne były różnice w zaangażowaniu poszczególnych osób w nauczeniu swojego psa podstawowych komend. Jedni podchodzili do tego bardzo nerwowo i zamiast oczekiwanego efektu obchodzili się z porażką, inni bardziej spokojni, konsekwentni i cierpliwi docierali do upragnionego celu. Droga do tego, aby w psie mieć towarzysza, a nie czworonożny problem nie jest prosta. Należy pamiętać, że na zachowanie psa oprócz wrodzonych predyspozycji, składa się suma zdobytych przez niego doświadczeń, (na które mamy wpływ) i wzajemne oddziaływanie pomiędzy tymi czynnikami. Istotne, aby w szkoleniu psa, które jest częścią jego wychowania, dążyć do równowagi miedzy tym, do czego pies został stworzony, a tym, czego my jako ludzie od niego oczekujemy.

Ø rasy ( większość to psy rasowe z rodowodem, ale zdarzały się mieszance)

Ø wieku ( od 3 miesięcy do 3 lat)

Ø płci ( niektóre rasy obejmowały samca i samice, niektóre tylko jedną płeć: samca bądź samice)

 

Rasy psów, których przedstawiciele wzięli udział w badaniach:

1. Amerykanski staffordshire terier- samiec

2. Airedale terier- samiec

3. Beagle- samiec i dwie samice

4. Berneński pies pasterski- samiec i samica

5. Cane corso italiano- dwa samce

6. Dalmatyńczyk- samiec

7. Doberman- samiec i samica

8. Duży pies japoński- samiec

9. Golden retriever- samiec i samica

10. Hovawart- samiec

11. Jamnik szorstkowłosy- samica

12. Perro de Presa Mallorquin- samica

13. Rottweiler- dwa samce

14. Samojed- samica

15. Seter irlandzki- samiec

16. Owczarek niemiecki- dwa samce i dwie samice

17. Owczarek biały szwajcarski- samiec i samica

18. Rhodesian ridgeback- samica

19. Welsh corgi pembroke- samiec

20. Mieszaniec owczarka- samiec i dwie samice

21. Mieszaniec labradora- samiec i samica

 

Większość psów przechodziła „SZKOLENIE PODSTAWOWE W ZAKRESIE OGÓLNEGO POSŁUSZEŃSTWA – PT- PIES TOWARZYSZĄCY" – (dla psów w wieku od 6 miesięcy), a niektóre z nich zajęcia przedszkolne (dla psów od 3 miesięcy).

 

Metody, jakie wykorzystałem w mojej pracy, aby zrealizować postawione cele to:

1)5) Ankieta, składająca się z dwóch części:

· pierwsza cześć była dawana właścicielowi zaraz na początku kursu, lub w połowie i miała na celu uzyskanie informacji na temat psa. Pytania były podzielone na kategorie i zostały ułożone wspólnie z panem Piotrem Lisieckim i prof. dr hab. Andrzejem Bereszyńskim

· drugą cześć właściciel otrzymywał przed zakończeniem kursu. Umożliwiała ona swobodną wypowiedź jak sam właściciel postrzega szkolenie swojego psa, jak ocenia jego efekty oraz na dokonanie obliczeń statystycznych dotyczących efektywności szkolenia.

2)6) Rozmowy z właścicielam

3)7) Obserwacje prowadzone na placu i na spacerach, których wyniki zapisywałem w zeszycie. Obserwacje obejmowały zarówno prace psa jak i jego właściciela oraz zachowania psów swobodnie biegających miedzy sobą podczas przerw.

4)8) Ocena Przewodnika

 

Właściciele nie zawsze stawiali się w umówione dni ( w przyczyny nie wnikałem), niekiedy kurs przeciągał się w czasie, co również miało swoje odbicie w efektywności całego procesu, niemniej jednak ludzie przychodzili chętnie. Często wymieniali poglądy miedzy sobą, zadawali wiele pytań panu Lisieckiemu na temat swoich psów, starając się dociec przyczyny ich dziwnego zachowania. Niektórzy czując niedosyt 36-ciu godzin uczęszczali na dodatkowe lekcje, w innych przypadkach dodatkowe godziny były koniecznością. Zdarzały się również sytuacje, w których psy zostawały na terenie ośrodka na kilka dni czasami 2 tygodnie, a to głownie z powodu problemów wychowawczych, jakie przysparzały. Jedne były zanadto agresywne, inne zbyt lękliwe, tyle ile właścicieli i ich psów tyle z nimi rozmaitych problemów. Jakkolwiek większość psów, które brały udział w kursie to psy użytkowe, prawie wszystkie były utrzymywane jako zwierzęta do towarzystwa. Zdarzały się również psy przeznaczone do określonego rodzaju pracy: jedna pani przyszła na zajęcia przedszkolne z golden retrieverem, który miał później brać udział w zajęciach dogoterapii na terenie Poznania, inny golden retriever układany był dla dziecka niemego, a pies rasy labrador retriever szkolony był dla biegłego sądowego w zakresie pożarnictwa.

Od samego początku moich obserwacji widoczne były różnice w zaangażowaniu poszczególnych osób w nauczeniu swojego psa podstawowych komend. Jedni podchodzili do tego bardzo nerwowo i zamiast oczekiwanego efektu obchodzili się z porażką, inni bardziej spokojni, konsekwentni i cierpliwi docierali do upragnionego celu. Droga do tego, aby w psie mieć towarzysza, a nie czworonożny problem nie jest prosta. Należy pamiętać, że na zachowanie psa oprócz wrodzonych predyspozycji, składa się suma zdobytych przez niego doświadczeń, (na które mamy wpływ) i wzajemne oddziaływanie pomiędzy tymi czynnikami. Istotne, aby w szkoleniu psa, które jest częścią jego wychowania, dążyć do równowagi miedzy tym, do czego pies został stworzony, a tym, czego my jako ludzie od niego oczekujemy.

 

V. WPŁYW WŁAŚCICIELA NA PSA

1. Pies w relacjach z otoczeniem

A) Ontogeneza behawioru

Cykl życiowy każdego gatunku można podzielić na określone fazy, których długość u gatunku Canis familiaris można określić niemal, co do dnia. Znajomość krytycznych faz rozwoju może pomoc właścicielowi psa w lepszym zrozumieniu jego zachowań oraz zapobiec niespodziewanym reakcjom psa w przyszłości. Jak wynika z wielu przeprowadzonych badań ( moich również) i opinii ekspertów, wiele problemów związanych z zachowaniem psa w domu i na szkoleniu ma swoje źródło w niewłaściwym postępowaniu z psem w szczenięctwie. To właśnie te pierwsze tygodnie życia kształtują charakter psa, jego psychikę oraz zdolność do współpracy z człowiekiem (Lisowski 1996). Zdarzają się oczywiście przypadki, kiedy zaburzenia charakteru są odziedziczone po rodzicach, ale znacznie częściej wywołane są one jakimiś wpływami środowiska zewnętrznego.

U psa zachowanie się ulega zmianie wraz z rozwojem. Pewne formy behawioru są obecne po urodzeniu i później zanikają, inne, przeciwnie, pojawiają się w późniejszym okresie, jeszcze inne w miarę upływu czasu zmieniają częstotliwość występowania (Fiszdon 1999).

W pierwszych dwóch tygodniach życia pies nazywany jest noworodkiem i ściśle podlega opiece matki. W tym okresie rozwijają się zmysły, a szczenięta uczą się jak być psem. Szczenię porusza się bezładnie, czołgając za pomocą głównie przednich łap. Czasami stara się przyjąć prawidłową pozycje używając również tylnych kończyn, jednak na tym etapie jest to bardzo utrudnione. W tych wczesnych dniach, kiedy rozwijają się zmysły umożliwiające poznawanie otaczającego świata, młode szczenię uczy się droga pozytywnych i negatywnych doświadczeń, ucząc się działać w sposób właściwy swemu gatunkowi (Fisher 1994). W trzecim tygodniu swoje funkcje podejmuje wzrok i słuch, a szczenię przełamuje całkowitą zależność od matki. Zapoznaje się z rodzeństwem, a nieskoordynowane działania staja się coraz bardziej celowe. Używając ostrych mlecznych zębów młode psy uczą się siły z jako gryźć żeby zadać ból, same jednocześnie doświadczając tego zjawiska. Od trzeciego tygodnia rozpoczyna się okres socjalizacji, który obejmuje następujące fazy: psiej socjalizacji (od 14-49 dni), socjalizacji z człowiekiem (7- 12 tygodni), ustalania hierarchii (okres młodzieńczy od 12- 16 tygodni), ucieczek (4- 8 miesięcy), dojrzewania (6- 14 miesięcy), wieku dojrzałego (1- 4 lat).

Proces socjalizacji jest niezbędny, gdyż jego głównym celem jest ukształtowanie behawioru młodego osobnika tak, by był zdolny do właściwych lub zamierzonych przez człowieka kontaktów z otoczeniem. W okresie socjalizacji można wyodrębnić etapy, w których pies wykazuje zwiększoną podatność na uczenie się określonych rzeczy. Dla prawidłowego rozwoju psychiki młodego psa niezwykle ważny jest kontakt z pewnymi bodźcami w specyficznych etapach socjalizacji. Brak tych doświadczeń i niewiedza właściciela na ten temat może stać się przyczyna patologii zachowania w przyszłości.

Od trzeciego do piątego tygodnia piesek wykazuje zainteresowanie wszystkimi nowymi obiektami. Chętnie i śmiało zbliża się do nich, szczególnie, gdy się poruszają. Skierowując swoje zainteresowania na bodźce płynące z otoczenia młody piesek rozpoczyna okres doświadczeń i nauki, w szczególności zaś w relacjach z innymi osobnikami. Pojawia się reakcja przyjaznego machania ogonem, a szczeniak uczy się rozpoznawać przedmioty po określonych cechach: wyglądu, zapachu albo kombinacjach tych cech. Ponieważ na tym etapie wczesnej socjalizacji piesek „uczy się” własnego gatunku (rozumienie znaczenia sfory i zachowań z nią związanych), nie bez znaczenia pozostaje kontakt z człowiekiem jako przyszłym współpartnerem. Doświadczeni hodowcy zdają sobie sprawę z następstw zaniedbania w tym ważnym dla psa okresie, dlatego do ich obowiązku należy zapoznanie psa z obcym gatunkiem, jakim jest dla niego w tej sytuacji człowiek. Pod żadnym pozorem szczenięta nie powinny być oddzielone od gniazda w czwartym tygodniu. Od piątego tygodnia młody pies ostatecznie uwalnia się od opieki matki, a jego reakcje wobec obiektów znanych i nieznanych ulęgają zróżnicowaniu. Szczenię utrzymuje ukształtowaną uprzednio więź z członkami swojej grupy, natomiast z rosnącą bojaźliwością ( wzrastającą do 12 tygodnia) odnosi się do tego, co nowe. Dlatego np. pierwszy kontakt z ręką człowieka dopiero w tym czasie może powodować strach i traktowany jest w trojaki sposób: z wyraźną rezerwa, powoduje ucieczkę, przestraszony pies reaguje agresywnie. Nasilenie obu tendencji do zbliżania się i do ucieczki, w trakcie rozwoju psychicznego młodego psa pokazuje w postaci wykresu rysunek nr 7 (Scott i Fuller 1965)

Rysunek nr 7

Reakcja młodego psa względem człowieka- tendencje do zbliżania się i unikania w czasie socjalizacji pierwotnej

Punkt przecięcia się, czyli równowagi pomiędzy obiema tendencjami przypada miedzy siódmym a ósmym tygodniem życia szczenięcia. W praktyce jest to granica wyznaczająca okres, w którym młody pies jeszcze z niewielkim poziomem lękliwości akceptuje obcą osobę ludzka jako swojego partnera społecznego. Nauczywszy się już jak być stricte psem, szczenięta zaczynają przystosowywać się do życia wśród ludzi. W tym wieku reakcje psa odzwierciedlają odziedziczone skłonności, a późniejsze doświadczenia i wpływ środowiska kształtują ostatecznie temperament psa (Fisher 1994). Bardzo ważne, aby szczeniak znajdujący się w domu w tym okresie był ciepło traktowany przez gości i obcych (np. weterynarza), a sam właściciel unikać powinien ostrego traktowania. Pierwsze 48 godzin w nowym domu powinno obfitować w pozytywne skojarzenia psa z nowym otoczeniem. Pomiędzy ósmym a dwunastym tygodniem, kiedy wzrasta uczucie lękliwości, opiekun psa powinien zwracać szczególną uwagę na to, aby młody pies nie doświadczył zbyt silnego strachu, stresu lub bólu. W przeciwnym razie pies wyrośnie na osobnika lękliwego, a wszelkie próby odwrócenia tego stanu mogą być bardzo trudne. Równie ważne, aby do dwunastego tygodnia pies opuścił gniazdo raz na zawsze(w przypadku hodowli jest to najczęściej kojec), bo w przeciwnym wypadku grozi mu „kennelitis- syndrom kojcowy” i słabe rokowania na przyszłość. Po zaadoptowaniu psa w domu właściciel powinien zadbać, aby początkowo nie zmieniać jego miejsca pobytu, pies powinien posiadać własne miejsce w postaci leżanki lub klatki transportowej. Dzięki posiadaniu własnego kąta czuje się bezpieczniej, bo posiada własne prywatne terytorium, a właściciel nie denerwuje się, że pies chodzi za nim krok w krok po mieszkaniu. Umieszczenie w domu klatki ma jeszcze jedna podstawowa zaletę, przez ograniczenie wolności psa, człowiek daje mu czytelny sygnał o jego pozycji w domu i zależności od człowieka.

Proces socjalizacji zawiera w sobie wiele elementów, które wspólnie kształtują behawior młodego psa, a jednym z najważniejszych jest nauka poprzez zabawę. Obejmuje ona zarówno zabawy grupowe z rodzeństwem (pogonie, mocowanie itp.), człowiekiem jak i manipulowanie obiektami. Zabawa jest niesłychanie ważna, gdyż w jej trakcie, w czasie kontaktu fizycznego, zwierzęta i człowiek poznają się nawzajem. Młode pieski uczą się reguł hierarchii społecznej- okazywania dominacji i uległości, a także kontrolowania agresywności. Wielu właścicieli psów zapomina jednak również o tym fakcie i przez nieumiejętną zabawę z psem uczy go złych zachowań. Należy pamiętać, że już w tym wieku pies przygotowuje się do objęcia roli „szefa” i jeżeli człowiek nic nie zrobi teraz to trudniej będzie sobie porządzić, gdy pies dorośnie. Zabawa powinna zawsze zaczynać i kończyć się na polecenie właściciela, nigdy zaś, kiedy pies ma na to ochotę. Niedosyt w zabawie przemawia na korzyść właściciela sprawiając, że pies staje się od niego bardziej zależny i lepiej mu się podporządkowuje. Mając w swoim zanadrzu atuty, które pies uwielbia właściciel stawia się wyżej w hierarchii rodzinnej.

Od końca dwunastego tygodnia do początku dojrzewania płciowego szczeniak staje się młodym dorosłym. Pies taki wie już jak zachowywać się w określonej sytuacji i włącza się do hierarchii społecznej (grupa psów, rodzina ludzka) poprzez zachowania typu dominacja- uległość. Często jednak nadmiernie zażywa wolności i otrzymuje przywileje, których nie miał by nigdy, gdyby był z matką i rodzeństwem w gnieździe lub gdyby żył w stadzie zdziczałych psów (Fisher 1994). Co gorsza tolerując takie zachowania u młodego psa, kompletnie nie akceptujemy ich u dorosłego z góry zakładając, „że z wiekiem z tego wyrośnie”. Nic bardziej błędnego. Właściciele powinni zdać sobie sprawę, że psy psychicznie i fizycznie rozwijają się szybciej niż ludzie i zwierze takie dysponuje pełną zdolnością do uczenia się metoda warunkowania już w wieku trzech miesięcy (wyraźna tendencja spadkowa w wieku czterech miesięcy). Traktując młodego psa zbyt pobłażliwie człowiek zapomina, że młody pies jest przede wszystkim psem i mimo, iż jego zachowania są nadal infantylne powinien traktować go jak dorosłego. W przypadku nie zastosowania się do zasad takiego, a nie innego postępowania pies zaczyna czuć się coraz bardziej pewny siebie i próbuje wstępnie ustalić hierarchie stada, w którym się znalazł. Dobrze, aby już w tym wczesnym okresie życia opiekun udał się na szkolenie młodych psów i uzyskał informacje jak z nim postępować. Zajęcia dla szczeniąt (od trzech miesięcy) prowadzone w ośrodku szkoleniowym ABC cieszą się ogromna popularnością, nie tylko ze względu na to, że większość psów wychowywanych jest bez towarzystwa innych, ale przede wszystkim, dlatego, że kierują się prostą i skuteczną zasadą: „Bawiąc, uczyć”. Ucząc się w sprzyjających warunkach młode psy nabywają pozytywnych doświadczeń związanych z nauka, a ich opiekunowie poznają zasady szkolenia oparte na nagrodzie (smakołyk, pochwała, pieszczota) i zabawie z psem. Umiejętnie postępując z psem, uzależniając go od siebie i skupiając na sobie jego uwagę właściciele pielęgnują jego podporządkowanie i zapobiegają niespodziewanym zachowaniom w okresie ucieczek i w życiu dorosłym psa. Wiedząc o tych naturalnych, uciążliwych dla człowieka instynktach, należy zawczasu temu zapobiec. Nie należy lekceważyć młodego wieku psa, ponieważ wzajemne zrozumienie miedzy człowiekiem i psem na pewno nie jest wrodzone. Jest ono nabyte, wyuczone we wczesnym szczenięcym okresie (Kępka 2000).

W okresie dojrzewania, następującym po fazie ucieczek młody pies (najczęściej samiec) często rzuca wyzwanie dominantom w grupie, co może przejawiać się zwiększonym nieposłuszeństwem i wzrostem agresywności. Szczególnie widać to u psów ze skłonnościami do dominacji i u takich, które w okresie szczenięcym nieumiejętnym postępowaniem nie zostały podporządkowane człowiekowi. Dla kontrastu dojrzewający pies (samica lub samiec) może jednocześnie wykazywać zachowania bardzo nietypowe i reagować inaczej niż dotychczas na rzeczy dobrze mu znane. Coś, co niedawno nie wzbudzało zainteresowania psa, może nagle sprowokować w nim złość, agresje lub strach. Właściciel powinien zważać na swoje postępowanie i psa do niczego nie zmuszać. Najlepiej, gdy ignorując nietypowe zachowanie pokaże mu, że w tym, czego się boi nie ma nic nadzwyczajnego. W żadnym przypadku nie powinien np. pocieszać psa (głaskać), gdy ten się czegoś przestraszył, co wielu „troskliwych” właścicieli psów niestety nadal czyni. Ponieważ pocieszanie pies odbiera jako nagrodę za strach należy zdać sobie sprawę, że każdy błąd w tym okresie może w dużym stopniu zaważyć na charakterze dorosłego psa i jego dalszej nauce. Wprowadzając młodego psa do domu opiekun ma zadanie ustalić przejrzyste reguły postępowania, zapoznać z nimi resztę członków rodziny i bezwzględnie i konsekwentnie je przestrzegać. Takie postępowanie nie tylko ustabilizuje w odpowiednim kierunku temperament psa, ale znacznie ułatwi przyszłe szkolenie i podporządkowanie się człowiekowi. To, co właściciel może osiągnąć ze stosunkowo młodym psem jest bardzo ułatwione, przeciwnie pies dorosły pozbawiony podstaw nauki jako szczenię jest znacznie mniej plastycznym materiałem na psa towarzyszącego i wymaga indywidualnego podejścia ze strony przewodnika.

Wiele osób jest przekonanych, że pies do wieku sześciu miesięcy, a nawet dłużej jest przez inne psy traktowany w sposób specjalny. Jest to przekonanie błędne. Takim ograniczonym zresztą przywilejem cieszą się jedynie bardzo małe szczenięta w wieku do ok. trzech miesięcy. Później już młodym psom mniej lub bardziej drastycznie wskazuje się ich miejsce w sforze. Jeśli mały nawet szczeniak będzie się nazbyt naprzykrzał obcemu dorosłemu psu np. liżąc w geście poddaństwa jego pysk bez umiaru, ten zazwyczaj sięga po odpowiednie środki wychowawcze. Odpowiedź na pytanie, w jakim wieku pies osiąga dorosłość, zależy tu niewątpliwie od rasy (Wegmann 2001). W większości przypadków psy małych ras dorastają psychicznie i fizycznie wcześniej, większe zaś potrzebują więcej czasu. Wraz z osiągnięciem pełnej dojrzałości psa (przedział od jednego do czterech lat u różnych ras) pojawia się potrzeba przewartościowania hierarchii stada. W tym okresie dorosły pies ustala swoją pozycje w stadzie raz na zawsze. Sytuacja ta oczywiście nie zwalnia właściciela od ciągłego demonstrowania swojej wyższości nad nim, podobnie jak się to dzieje w stadzie wilków, gdzie relacje dominant- poddany reprezentowane są na każdym kroku. Jak wynika z przeprowadzonych przeze mnie ankiet większość właścicieli psów dociera na szkolenie wtedy, gdy postrzegane przez nich zachowania instynktowne uznawane są za uciążliwe. Niestety niektóre formy behawioru psa są efektem stresujących go warunków utrzymania, a za ich pojawieniem kryje się brak zrozumienia przez właściciela podstawowych potrzeb psa. Z jednej strony są to: ograniczone spacery, izolacja od środowiska, a z drugiej obarczanie psa funkcją przewodnika, co u osobników wrażliwych psychicznie zazwyczaj powoduje nerwowość, nadpobudliwość lub lęki.

Poniżej chciałbym przedstawić po krótce realizowane w „ABC- szkole dla psów” zasady wychowawcze psa (opracowane przez Piotra Lisieckiego), których znajomość i stałe egzekwowanie ma ułatwić ludziom osiągniecie przewodnictwa, co ułatwia prace z psem:

 

ZASADY WYCHOWANIA PSA

„i po co to wszystko?

1.HIERARCHIA STADA

Ø rodzina jako stado i jej hierarchia

Ø przewodnik stada, czyli owieczki i pasterz

Ø trudny okres dojrzewania i próby przejęcia przewodnictwa

Ø samolubność, egoizm, ignorancja, czyli „moje najważniejsze”

 

2. KARMIENIE

Ø pory karmienia i czas trawienia, czyli regularna „kupka”

Ø pozorowanie jedzenia, czyli „masz, ja już mam dość”

Ø panowanie nad emocjami, czyli „usiądź i poczekaj”

Ø obrona pożywienia, czyli „jak mu zabrać kość ?”

Ø 5 minut i koniec, oraz „sucha karma to nie chipsy”

Ø nasza „święta strefa”

Ø smakołyki to tylko nagroda, czyli „ten pies nic nie je”

Ø czym karmić, czyli 50%+50%, oraz trzy dziwne i jeden trudny posiłek

Ø jak to jest z tym białkiem, czyli „ten pies ciągle szaleje”

 

3.WYJSCIE, SPACER, POWRÓT

Ø wychodzę, czyli „trzaśnięcie” drzwiami

Ø pierwszy przechodzi przewodnik, czyli jak martwa natura uczy psa

Ø start za drzwiami, czyli „jaki on jest sprytny”

Ø „ciągniesz, to chodźmy do tylu”, czyli jak decyduje kto prowadzi

Ø powrót ze spaceru, czyli „jak milo wrócić do domu”

Ø wracam z pracy do domu, czyli „jak nie zostać przywitanym- 5minut”

Ø ile spacerów, jak długo i w ogóle cały ten ruch

 

4.MIEJSCE PSA W DOMU

Ø a może kenelik?

Ø bezpieczne „tyły” i wszystko widzę, czyli korytarz

Ø jego miejsce to azyl

Ø nasza „prywatna strefa”

Ø nie po kanapach!!!

Ø to warto: „na miejsce”, „do budy”

Ø ciągle za mną chodzi, czyli „jak samotnie czytam gazetę”

 

5.WYMUSZENIA

Ø on chce się bawić

Ø on chce być pieszczony

Ø blokada, czyli odpoczynek w progu, lub tylko siesta na środku korytarza

Ø on ma ochotę porozmawiać z twoimi gośćmi

Ø żebractwo, czyli „podziel się, a najlepiej daj wszystko”

Ø szczekliwość, czyli „jesteś chyba niewidomy i głuchy”

Ø chyba znowu jest chory, a już na pewno cos go boli

Ø piski, czyli jak bardzo mu tęskno i smutno

Ø wszystkie ”chwyty” dozwolone, czyli jak otrzymać reakcje

 

6.KARY I NAGRODY

Ø w końcu przyszedł, czyli kiedy powstrzymać złość

Ø smakołyk jako nagroda, czyli „nie znasz dnia ani godziny”

Ø zabawka jako nagroda, czyli „choć pobawimy się razem”

Ø to nieładnie, czyli „fee”

Ø on gryzie, ja „piszczę”

Ø postawa, gest, glos, wyraz twarzy, czyli kara i nagroda inaczej

Ø klaps, tylko kiedy

 

7.SMYCZ

Ø „to niemożliwe” , czyli zapach i odległość

Ø rożne przypadki, czyli zawsze i wszędzie

Ø „ja nic nie mowie”, czyli czas na przemyślenia

 

8. DOMINACJA I DYSCYPLINOWANIE

Ø „jak on mnie kocha” , czyli łapa i pysk na kolanie

Ø „ale jest duży” , czyli wspaniały pokaz skoków

Ø „pomylił mnie z suka”, czyli jak zręcznie obejmuje nogę

Ø gryzie, lecz przecież to tylko zabawa

Ø „po co on tak ciągnie” , czyli kto koro prowadzi na łowy

Ø dzwoni listonosz, czyli „gdzie by tu szybko zamknąć psa”

 

9.SOCJALIZACJA

Ø rowery, rolki, czyli „te wszystkie uciekające lupy”

Ø lek, a agresja, czyli „najlepsza obrona jest atak”

Ø strzały i huki, czyli „znowu Sylwester”

Ø środowisko, czyli „wśród ludzi i psów”

Ø cudowne lekarstwo , czyli „pewność siebie”

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie