

Zagubiony pies podchodzi do nas na ulicy, daje się zabrać do samochodu, nie ma adresówki, a poszukiwania właściciela nie przynoszą szybkiego rezultatu. Po kilku godzinach czy dniach może pojawić się myśl: skoro nikt się po niego nie zgłasza, a pies dobrze czuje się w naszym domu, może po prostu u nas zostać? Z punktu widzenia prawa sprawa nie jest jednak tak prosta. Znalezienie psa nie powoduje automatycznie, że stajemy się jego właścicielem. Najpierw trzeba umożliwić dotychczasowemu właścicielowi odzyskanie zwierzęcia i dopełnić obowiązków związanych ze znalezieniem.
Pies nie jest rzeczą, ale przepisy dotyczące rzeczy mają znaczenie
Polska ustawa o ochronie zwierząt wyraźnie stanowi, że zwierzę jako istota żyjąca i zdolna do odczuwania cierpienia nie jest rzeczą. Jednocześnie w sprawach nieuregulowanych przepisami dotyczącymi zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy odnoszące się do rzeczy.
Ma to znaczenie właśnie w przypadku zagubionego psa. Ustawa o rzeczach znalezionych przewiduje, że jej przepisy stosuje się odpowiednio także do zwierząt, które zabłąkały się lub uciekły. Oznacza to, że człowiek, który spotkał samotnego psa i zabrał go ze sobą, nie może po prostu uznać: „od dzisiaj jest mój”.
Warto również pamiętać, że pies błąkający się bez opiekuna nie zawsze został porzucony. Mógł uciec przez otwartą bramę, przestraszyć się huku, zerwać ze smyczy podczas spaceru albo oddalić się od domu. Nawet brak obroży nie przesądza o tym, że zwierzę jest bezdomne.
Najpierw sprawdź, czy można ustalić właściciela
Pierwszym praktycznym krokiem powinno być sprawdzenie, czy pies ma adresówkę, numer telefonu zapisany na obroży albo inne oznaczenie umożliwiające kontakt z opiekunem. Warto również sprawdzić mikroczip. Czytniki posiadają między innymi lecznice weterynaryjne i schroniska, choć samo znalezienie numeru czipa nie zawsze oznacza, że od razu uda się dotrzeć do właściciela. Dane powiązane z numerem mogą być nieaktualne albo zwierzę może nie być wpisane do bazy, do której mamy dostęp.
Jeżeli właściciel jest znany, przepisy o rzeczach znalezionych nakazują niezwłocznie zawiadomić osobę uprawnioną do odbioru i wezwać ją do odebrania znalezionej własności. W odniesieniu do psa oznacza to po prostu konieczność skontaktowania się z jego opiekunem i umożliwienia mu odzyskania zwierzęcia.
Dobrze przy tym zachować rozsądek przy publikowaniu ogłoszeń. Zdjęcie psa i informacja o miejscu znalezienia mogą bardzo ułatwić poszukiwania, ale nie trzeba od razu ujawniać każdego szczegółu wyglądu zwierzęcia. Osobę zgłaszającą się po psa można poprosić o podanie jego cech charakterystycznych, okazanie wcześniejszych zdjęć, książeczki zdrowia, dokumentów weterynaryjnych lub innych informacji wskazujących, że rzeczywiście zna zwierzę.
Gdzie zgłosić znalezionego psa?
Jeżeli nie wiadomo, do kogo należy pies, sprawy nie powinno się kończyć wyłącznie na ogłoszeniu zamieszczonym w mediach społecznościowych. Ustawa o rzeczach znalezionych przewiduje obowiązek zawiadomienia właściwego starosty, gdy znalazca nie zna osoby uprawnionej do odbioru lub jej miejsca pobytu.
Jednocześnie w przypadku zwierząt zastosowanie mają przepisy o ochronie zwierząt. Zapobieganie bezdomności, zapewnianie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należą do zadań własnych gmin. Za zwierzę bezdomne przepisy uznają między innymi zwierzę domowe, które uciekło lub zabłąkało się, jeżeli nie ma możliwości ustalenia jego właściciela albo osoby, pod której stałą opieką dotychczas pozostawało.
Dlatego w praktyce należy również skontaktować się z urzędem miasta lub gminy właściwym dla miejsca znalezienia psa i ustalić obowiązującą lokalnie procedurę. Gminy organizują opiekę nad bezdomnymi zwierzętami na różne sposoby: mogą korzystać ze schroniska, podmiotu odławiającego zwierzęta czy innych jednostek wskazanych w gminnym programie opieki nad zwierzętami bezdomnymi.
Czy można zatrzymać psa u siebie na czas poszukiwania właściciela?
Samo udzielenie zwierzęciu schronienia nie jest tym samym co nabycie jego własności. Jeśli pies jest bezpieczny w naszym domu, można poinformować odpowiednie instytucje, że zwierzę znajduje się pod naszą opieką, oraz ustalić sposób dalszego postępowania.
To istotne również z bardzo praktycznego powodu. Jeżeli po kilku tygodniach odnajdzie się właściciel, łatwiej wykazać, że nie próbowaliśmy ukryć znalezionego psa, lecz od początku zgłosiliśmy znalezienie i umożliwialiśmy jego poszukiwanie.
Jeżeli chcemy zostać domem tymczasowym lub docelowo adoptować zwierzę, warto powiedzieć o tym już podczas zgłoszenia. Nie oznacza to automatycznego pierwszeństwa do psa, ale może pozwolić uzgodnić z gminą, schroniskiem lub organizacją opiekującą się zwierzęciem, czy może ono pozostać u znalazcy podczas wyjaśniania sytuacji.
„Nikt się nie zgłasza” nie oznacza od razu „pies jest mój”
To jeden z najczęstszych błędów w takich sytuacjach. Tydzień, dwa tygodnie czy nawet kilka miesięcy bez kontaktu ze strony właściciela nie muszą oznaczać, że własność psa wygasła.
Od 19 maja 2026 roku obowiązują zmienione terminy dotyczące nabywania własności rzeczy znalezionych. Jeżeli osoba uprawniona została wezwana do odbioru, ale nie odbierze znalezionej rzeczy w ciągu sześciu miesięcy od doręczenia wezwania, własność może przejść na znalazcę, który prawidłowo wykonał swoje obowiązki. Gdy wezwanie właściciela nie jest możliwe, ponieważ nie udało się go ustalić, termin wynosi rok od dnia znalezienia. Zasady te stosuje się odpowiednio do zwierząt, które zabłąkały się lub uciekły.
Kluczowe jest jednak sformułowanie „jeżeli znalazca uczynił zadość swoim obowiązkom”. Nie wystarczy więc zabrać psa do domu, zamieścić jedno ogłoszenie i przeczekać określony czas. Formalne zgłoszenie znalezienia ma znaczenie również dla ewentualnego późniejszego nabycia własności.
Jeżeli znaleziony pies został przekazany właściwym organom lub schronisku, sytuacja może wyglądać inaczej niż wtedy, gdy pozostaje u znalazcy. Dlatego osoba, która od początku chciałaby w przyszłości przyjąć psa na stałe, powinna poinformować o tym podmiot prowadzący sprawę i ustalić, jakie dokumenty oraz procedura będą potrzebne.
A co, jeśli właściciel pojawi się po kilku tygodniach?
Jeżeli dotychczasowy właściciel zostanie odnaleziony, co do zasady ma prawo odzyskać swoje zwierzę, dopóki nie doszło do skutecznego nabycia własności przez inną osobę lub utraty prawa własności na innej podstawie prawnej. To, że znalazca przez kilka tygodni karmił psa, zabierał go do weterynarza i zdążył się do niego przywiązać, samo w sobie nie powoduje przeniesienia własności.
Może się jednak zdarzyć, że okoliczności znalezienia psa wskazują na porzucenie albo wcześniejsze złe traktowanie zwierzęcia. W takiej sytuacji nie należy samodzielnie rozstrzygać, że dotychczasowy właściciel „już nie ma do niego prawa”. Porzucanie zwierzęcia jest w ustawie o ochronie zwierząt wymienione jako jedna z form znęcania się. Przepisy przewidują również procedury odebrania zwierzęcia właścicielowi w sytuacji rażącego zaniedbania lub okrutnego traktowania. Taką sprawę należy zgłosić odpowiednim służbom, a dokumentacja stanu psa, zdjęcia i badanie weterynaryjne mogą mieć istotne znaczenie.
Zadbaj też o bezpieczeństwo znalezionego psa
Prawo jest ważne, ale w pierwszych godzinach po znalezieniu zwierzęcia liczy się również jego bezpieczeństwo. Przestraszony pies może zachowywać się inaczej niż zwykle, próbować uciekać, nie tolerować dotyku czy gwałtownie reagować na inne zwierzęta. Do czasu poznania jego zachowania najlepiej zabezpieczyć go przed kolejną ucieczką i nie dopuszczać od razu do swobodnego kontaktu z własnymi psami czy dziećmi.
Jeżeli zwierzę jest ranne, osłabione albo wymaga pilnej pomocy, pierwszeństwo ma jego stan zdrowia. Warto jednocześnie jak najszybciej zgłosić znalezienie odpowiednim służbom lub gminie i ustalić sposób zapewnienia pomocy weterynaryjnej.
Pomóc można od razu, właścicielem zostaje się później
Zabranie zagubionego psa z ruchliwej ulicy i zapewnienie mu bezpiecznego miejsca może uratować mu życie. Nie daje jednak automatycznie prawa do zatrzymania zwierzęcia na stałe. Najpierw trzeba spróbować ustalić właściciela, dokonać wymaganych zgłoszeń i umożliwić odebranie psa osobie, do której należy.
Jeżeli właściciela nie uda się znaleźć, a znalazca chciałby zapewnić psu stały dom, warto od początku prowadzić sprawę formalnie i zachowywać potwierdzenia dokonanych zgłoszeń. Dzięki temu po upływie przewidzianych prawem terminów sytuacja własnościowa zwierzęcia może zostać uporządkowana. W praktyce najgorszym rozwiązaniem jest po prostu zatrzymać znalezionego psa i nikogo o tym nie poinformować. Dobre intencje nie zastępują procedury, a gdzieś może być człowiek, który od wielu dni szuka dokładnie tego zwierzęcia.
Źródła
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt – przepisy dotyczące statusu prawnego zwierząt, definicji zwierzęcia bezdomnego oraz obowiązków gmin związanych z opieką nad zwierzętami bezdomnymi.
Ustawa z dnia 20 lutego 2015 r. o rzeczach znalezionych – zasady dotyczące obowiązków znalazcy, zgłaszania znalezienia oraz odpowiedniego stosowania tych regulacji do zwierząt, które zabłąkały się lub uciekły.
Ustawa z dnia 23 stycznia 2026 r. o zmianie ustawy o rzeczach znalezionych oraz ustawy – Kodeks cywilny – zmiana obowiązująca od 19 maja 2026 r., w tym skrócenie terminów dotyczących nabycia własności rzeczy znalezionej.
Kodeks cywilny, tekst jednolity ogłoszony w 2026 r. – aktualne brzmienie art. 187 dotyczącego przejścia własności rzeczy znalezionej po bezskutecznym upływie ustawowych terminów.