Reklamy

Pies po wakacjach znów zostaje sam w domu. Jak łagodnie przywrócić mu codzienny rytm?

Pies po wakacjach znów zostaje sam w domu. Jak łagodnie przywrócić mu codzienny rytm?

Wakacje potrafią całkowicie zmienić codzienność psa. Opiekunowie mają urlop, więcej czasu spędzają w domu, częściej wychodzą na spacery, zabierają zwierzę na działkę, wyjazdy czy rodzinne spotkania. Przez kilka tygodni pies niemal cały dzień przebywa z człowiekiem. Potem przychodzi wrzesień, kończy się urlop, dzieci wracają do szkoły, dorośli do pracy, a zwierzę z dnia na dzień zostaje samo przez kilka godzin. Dla części psów nie będzie to większym problemem. Inne mogą bardzo wyraźnie odczuć nagłą zmianę rytmu dnia.

Nie oznacza to, że po każdych wakacjach trzeba od początku uczyć psa samotności. Jeżeli dorosły pies wcześniej bez problemu zostawał w domu, zwykle dość szybko przypomni sobie dawną rutynę. Warto jednak ułatwić mu powrót do niej, zamiast ostatniego dnia urlopu spędzić razem od rana do wieczora, a następnego zniknąć na osiem godzin.

Zmiana zaczyna się jeszcze przed końcem wakacji

Najlepiej rozpocząć przygotowania kilka lub kilkanaście dni przed powrotem do normalnego trybu życia. Chodzi przede wszystkim o stopniowe przywracanie godzin spacerów, karmienia i odpoczynku, które będą obowiązywały po zakończeniu urlopu.

Jeżeli przez całe lato pierwszy spacer odbywał się o godzinie 10, a od września trzeba będzie wychodzić z psem o 6.30, dobrze przesuwać tę porę stopniowo. Podobnie można postąpić z posiłkami. Psy szybko uczą się codziennych schematów i potrafią bardzo precyzyjnie przewidywać powtarzające się wydarzenia. Im mniej gwałtowna będzie zmiana, tym łatwiej zwierzęciu się do niej dostosować.

Warto również ograniczyć ciągłą obecność opiekuna. Nawet jeśli nadal jesteśmy na urlopie, nie musimy spędzać z psem każdej minuty. Możemy wyjść na zakupy, zamknąć się na jakiś czas w innym pokoju czy pozwolić psu odpocząć samodzielnie w jego ulubionym miejscu. Chodzi o zwyczajne przypomnienie, że chwilowy brak człowieka jest elementem normalnego dnia.

Nie zaczynaj od kilku godzin samotności

Jeżeli pies przez kilka tygodni praktycznie nie zostawał sam, warto przed powrotem do pracy zrobić kilka krótszych prób. Najpierw można wyjść na kilkanaście minut, później na pół godziny, godzinę i stopniowo wydłużać nieobecność.

Tempo powinno zależeć od zachowania konkretnego psa. Zwierzę, które po wyjściu właściciela kładzie się na swoim miejscu i zasypia, najprawdopodobniej dobrze radzi sobie z sytuacją. Jeżeli natomiast zaczyna chodzić od drzwi do okna, szczekać, wyć, drapać drzwi albo nie jest w stanie się uspokoić, wydłużanie czasu samotności może tylko pogłębić problem.

Dobrym sposobem na sprawdzenie reakcji psa jest pozostawienie w domu kamery. Nie chodzi o obserwowanie zwierzęcia przez cały dzień, lecz o sprawdzenie pierwszych kilkudziesięciu minut po wyjściu. Niektóre psy zachowują się spokojnie w obecności człowieka, a silne zdenerwowanie pojawia się dopiero po zamknięciu drzwi.

Poranny spacer ma znaczenie

Przed dłuższym pozostawieniem psa w domu warto zapewnić mu możliwość spokojnego spaceru, załatwienia potrzeb fizjologicznych i wykorzystania części energii. Nie musi to oznaczać intensywnego biegania czy godzinnego treningu o świcie. Dla wielu psów wartościowy będzie spokojny spacer z możliwością węszenia i poznawania otoczenia.

Po powrocie dobrze zostawić zwierzęciu chwilę na wyciszenie. Schemat, w którym pies wraca z bardzo pobudzającej aktywności, a opiekun natychmiast zamyka drzwi i wychodzi, nie zawsze pomaga w spokojnym rozpoczęciu samotnego odpoczynku.

Warto też zadbać o możliwość załatwienia potrzeb tuż przed dłuższą nieobecnością. Dotyczy to szczególnie szczeniąt, psów starszych oraz zwierząt mających problemy zdrowotne. Ich możliwości pozostawania bez spaceru mogą być znacznie mniejsze niż u zdrowego dorosłego psa.

Wyjście z domu nie musi być wielkim wydarzeniem

Niektóre psy zaczynają niepokoić się jeszcze zanim właściciel przekroczy próg. Wystarczy dźwięk kluczy, założenie butów, zabranie torby czy wyłączenie komputera. Zwierzę nauczyło się, że określony ciąg czynności zapowiada kilka godzin samotności.

Jeżeli widzimy taką reakcję, można osłabiać znaczenie tych sygnałów. Czasami warto wziąć klucze i nigdzie nie wychodzić, założyć kurtkę i po chwili ją zdjąć albo przygotować torbę wcześniej. Dzięki temu każda z tych czynności przestaje być niezawodną zapowiedzią zniknięcia opiekuna.

Sam moment wyjścia również nie wymaga długiego pożegnania. Wielokrotne przytulanie psa, tłumaczenie mu, że „zaraz wrócimy”, oraz emocjonalne żegnanie się może tylko zwiększać znaczenie całej sytuacji. Spokojne, przewidywalne wyjście jest dla psa czytelniejsze.

Co zostawić psu, kiedy wychodzimy?

Części psów pomaga zajęcie, któremu mogą poświęcić uwagę po wyjściu opiekuna. Może to być odpowiednia zabawka wypełniona jedzeniem, bezpieczny gryzak albo część posiłku podana w sposób wymagający spokojnej pracy.

Trzeba jednak pamiętać, że zabawka nie jest lekarstwem na silny lęk. Jeżeli pies normalnie uwielbia jedzenie, ale po wyjściu człowieka nawet go nie dotyka, może to świadczyć o dużym pobudzeniu lub stresie. Dokładanie kolejnych atrakcji nie rozwiąże wtedy przyczyny problemu.

Nie należy również zostawiać bez nadzoru przedmiotów, których pies wcześniej nie używał. Zabawka przeznaczona na czas samotności powinna być trwała, dopasowana do wielkości zwierzęcia i wcześniej sprawdzona pod kątem bezpieczeństwa.

Po powrocie nie karz za zniszczenia

Rozgryziona poduszka, śmieci wyciągnięte z kosza czy kałuża na podłodze mogą zirytować właściciela, szczególnie gdy po całym dniu pracy marzy tylko o odpoczynku. Krzyczenie na psa po powrocie nie nauczy go jednak, czego powinien był zrobić kilka godzin wcześniej.

Warto natomiast zastanowić się, dlaczego doszło do takiej sytuacji. Jednorazowe zniszczenie może wynikać z nudy czy przypadkowego zainteresowania atrakcyjnym przedmiotem. Powtarzające się niszczenie przede wszystkim w okolicy drzwi i okien, uporczywe szczekanie, wycie, oddawanie moczu mimo prawidłowego treningu czystości czy bardzo silne pobudzenie po wyjściu opiekuna mogą wskazywać, że pies źle znosi samotność.

Nie każde szczekanie oznacza lęk separacyjny

Po wakacjach można łatwo uznać każde nietypowe zachowanie za „lęk separacyjny”. Tymczasem przyczyny mogą być różne. Pies może szczekać, ponieważ słyszy ludzi na klatce schodowej, nudzi się, obserwuje inne zwierzęta za oknem albo reaguje na dźwięki dobiegające z ulicy.

Dlatego liczy się cały obraz zachowania. Jeżeli problemy zaczynają się niemal natychmiast po wyjściu opiekuna, pies nie potrafi odpocząć, intensywnie dyszy mimo braku wysiłku, ślini się, próbuje wydostać z mieszkania czy przez długi czas wokalizuje, warto potraktować problem poważnie.

W takim przypadku najlepszym rozwiązaniem nie jest metoda „musi się przyzwyczaić”. Pies pozostawiany przez wiele godzin w sytuacji, z którą sobie nie radzi, niekoniecznie nauczy się spokoju. Może natomiast coraz mocniej kojarzyć samotność z nieprzyjemnym doświadczeniem. Przy nasilonych problemach warto skonsultować się z lekarzem weterynarii, a następnie – jeśli będzie taka potrzeba – z odpowiednio przygotowanym specjalistą zajmującym się zachowaniem psów.

Powrót do rutyny powinien być naprawdę rutynowy

Najłatwiej przechodzą zmianę psy, dla których codzienność jest w pewnym stopniu przewidywalna. Nie oznacza to konieczności karmienia i spacerowania codziennie dokładnie co do minuty. Ważniejsze jest zachowanie ogólnego rytmu: aktywność, posiłek, odpoczynek, czas samotności i ponowny kontakt z opiekunem.

Po powrocie z pracy również nie trzeba nadrabiać całego dnia w ciągu pierwszych pięciu minut. Lepiej spokojnie przywitać psa, zapewnić mu spacer i później poświęcić czas na wspólną aktywność. W ten sposób zarówno wyjście, jak i powrót stają się zwyczajnymi elementami dnia.

Kilka tygodni wakacyjnej bliskości nie musi sprawić, że pies nagle zapomni, jak zostawać sam. Problemem częściej jest gwałtowna zmiana: dziś cały dzień razem, jutro osiem godzin pustego mieszkania. Stopniowe przywracanie dawnych godzin, krótkie próby samotności jeszcze przed końcem urlopu i uważna obserwacja zachowania psa pozwalają znacznie łagodniej wejść w powakacyjny rytm. Dla człowieka wrzesień oznacza powrót obowiązków. Dla psa także jest zmianą planu dnia – i warto dać mu trochę czasu, aby ponownie się do niego przyzwyczaił.